Dziś jest: 22.03.2026
Imieniny: Bogusława, Katarzyny
Data dodania: 2026-03-22 14:03

Emil Marecki

IV liga. Stomil idzie pewnie do przodu. DKS Dobre Miasto był tylko tłem [ZDJĘCIA, WIDEO]

IV liga. Stomil idzie pewnie do przodu. DKS Dobre Miasto był tylko tłem [ZDJĘCIA, WIDEO]
Na zdjęciu strzelec pierwszej bramki dla Stomilu Riku Iwamoto, a także były trener olsztyńskiego klubu w barwach DKS-u Dobre Miasto, Piotr Gurzęda
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Piłkarze Stomilu Olsztyn pewnie wygrali z DKS-em Dobre Miasto. Olsztyński zespół cały czas prowadzą w tabeli IV ligi.

reklama

Piłkarze Stomilu Olsztyn, wychodząc na boisko, znali już wynik meczu w Ostródzie, gdzie miejscowy Sokół uległ Concordii Elbląg 1:4. Takie rozstrzygnięcie oznaczało, że "biało-niebiescy" - chcąc odzyskać fotel lidera - musieli wygrać przed własną publicznością.

W kadrze gospodarzy zabrakło Mateusza Jońcy, który po meczu w Elblągu doznał kontuzji barku. Pod jego nieobecność od pierwszej minuty na lewej obronie wystąpił Wiktor Kulesza. Na liście nieobecnych wciąż widnieje także Shōtō Unno, który nadal zmaga się z urazem kostki. Na ławce rezerwowych zabrakło Damiana Skołorzyńskiego, obrońca pod czas treningu naderwał mięsień łydki.

W drużynie gości od początku na środku obrony grał były trener Stomilu - Piotr Gurzęda. W wyjściowej jedenastce byli też inni piłkarze z przeszłością olsztyńską m.in. Kaise Hioki czy Jakub Brdak.

Strzelanie rozpoczęło się błyskawicznie – już w 5. minucie na listę strzelców wpisał się Riku Iwamoto, który z zimną krwią wykończył precyzyjne podanie od Przemysława Klugiera. Olsztynianie poszli za ciosem, a głównym aktorem kolejnych akcji został Filip Wójcik. Najpierw podwyższył wynik na 2:0 po wygranym pojedynku sam na sam z Bartoszem Dzikowskim. Przy tej bramce piękną asystą popisał się Szymon Masiak. Jeszcze przed przerwą Wójcik ustalił wynik pierwszej połowy, Gurzęda źle obliczył lot piłki i popularny "Wujo" miał już prostą drogę do strzelenia drugiego gola w tym meczu.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie – Stomil w pełni kontrolował przebieg meczu. Wynik na 4:0 ustalił Szymon Masiak, który z najbliższej odległości dopełnił formalności, nie dając szans bramkarzowi DKS-u. Dzięki tej wygranej Stomil utrzymał status lidera IV ligi. Warto jednak zaznaczyć, że walka o awans do III ligi wciąż jest otwarta – depcząca liderowi po piętach Concordia ma do rozegrania jedno zaległe spotkanie.

W kolejnym meczu podopieczni Michała Kraszewskiego zagrają na wyjeździe z Mamrami Giżycko. Spotkanie zaplanowano na sobotę (28 marca) o godzinie 14.

Stomil Olsztyn - DKS Dobre Miasto 4:0 (3:0)

1:0 - Riku Iwamoto 5'
2:0, 3:0 - Filip Wójcik 27', 45'
4:0 - Szymon Masiak 48'

Stomil: Michał Leszczyński (74' Wojciech Klewiado) - Mateusz Pajdak (60' Patryk Czarnota), Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Wiktor Kulesza, Przemysław Klugier (60' Jakub Krztoń), Piotr Łysiak (51' Stanisław Hrebeń), Karol Żwir, Filip Wójcik (82' Maciej Kopeć), Riku Iwamoto (60' Dawid Pietkiewicz), Szymon Masiak (74' Paweł Wiśniewski)

* * *

Zapis konferencji prasowej:

Paweł Radziwon, trener DKS-u: - Przystępując do tego spotkania, mieliśmy świadomość, że kluczem do korzystnego rezultatu będzie unikanie pomyłek i niemal bezbłędna gra. Niestety, dzisiaj po naszej stronie pojawiło się zbyt wiele błędów, co znalazło bezpośrednie odzwierciedlenie w końcowym wyniku. Jesteśmy drużyną, która chce grać w piłkę. Moglibyśmy cofnąć się do niskiego pressingu, przez całe spotkanie skupiać się na obronie i wybijać futbolówkę, ale to nie jest nasz styl ani filozofia gry. Jak można było zauważyć, konsekwentnie budujemy akcje od bramki krótkimi podaniami i rzadko decydujemy się na długie zagrania. Wiąże się to oczywiście z dużym ryzykiem i może prowadzić do błędów, jednak jest to świadomy wybór. Taka gra pozwala rozwijać się zarówno poszczególnym zawodnikom, jak i całej drużynie, dlatego nie zamierzamy schodzić z obranej drogi. Stomil od początku narzucił wysokie tempo i stosował agresywny pressing, szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Ta intensywność nas nieco sparaliżowała – być może moi gracze byli zbyt zmotywowani, co sprawiło, że unikali brania ciężaru gry na siebie. W efekcie rzadziej wychodziliśmy do piłki, co skutkowało prostymi stratami i straconymi bramkami. Tak w skrócie podsumowałbym to starcie.

Emil Marecki: Na ile procent ocenia trener przewagę Stomilu ze względu na fakt, że dla was był to pierwszy mecz na naturalnej nawierzchni, a dla Stomilu już trzeci mecz.

- Generalnie oceniam to na pewno na plus Stomilu. Jak doskonale wiemy, okres przygotowawczy był w tym roku wyjątkowo trudny, bo trenujemy albo na orliku, albo raz w tygodniu korzystamy z uprzejmości trenera Nakielskiego i trenujemy w Olsztynie przy Tuwima. Dopiero wczoraj (piątek - red.) mieliśmy okazję pierwszy raz wejść na naturalne boisko w Knopinie koło Dobrego Miasta, gdzie stan murawy jest zresztą daleki od ideału. To na pewno rzutuje na jakość naszej gry, a liczba niewymuszonych błędów pokazała, że przewaga Stomilu pod tym względem była wyraźna. Widać, że oni bazują na tej murawie i mają na niej odpowiednie ogranie, dzięki czemu mieli dużo większą łatwość w operowaniu piłką.

Michał Kraszewski, trener Stomilu: - Zdecydowane zwycięstwo 4:0. Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że po dobrym meczu w Elblągu chcemy dzisiaj równie dobrze się zaprezentować i dać kibicom u siebie sporo radości. Po prostu pokazać też taki zespół, jaki grał w tym meczu z Concordią. Myślę, że zespół stanął na wysokości zadania, bardzo dobrze wszedł w mecz, zdominował rywala od pierwszej minuty. Strzeliliśmy szybko bramkę, pewnie mogliśmy więcej, natomiast zdecydowane prowadzenie 3:0 po pierwszej połowie. W drugiej poprawiliśmy jeszcze jedną bramką. Debiuty wychowanków: Wojtek Kladiado (rocznik 2009) w bramce, od pierwszej minuty Wiktor Kulesza (rocznik 2008). To był dobry występ naszego zespołu.

Emil Marecki: Jak wygląda sytuacja kontuzjowanych zawodników.

- Shōtō Unno cały czas problem z kostką. W przyszłym tygodniu może wejdzie w zajęcia. Cały czas oczywiście jest na treningach, ale nie jest gotowy do rywalizacji na razie. Mateusz Jońca urazu barku doznał po meczu z Concordią. Nie wiadomo czy będzie gotowy na Mamry Giżycko. Na środowym treningu Damian Skołorzyński naderwał mięsień łydki.

Lp. Nazwa Mecze Punkty Zwycięstwa Remisy Przegrane Bilans bramkowy
1. Stomil Olsztyn 18 40 13 1 4 55-16
2. Concordia Elbląg 17 39 12 3 2 52-19
3. Mamry Giżycko 18 36 11 3 4 56-23
4. Polonia Lidzbark Warmiński 17 36 11 3 3 42-20
5. Sokół Ostróda 18 35 11 2 5 44-24
6. Start Nidzica 18 34 10 4 4 54-33
7. DKS Dobre Miasto 18 26 7 5 6 32-36
8. Granica Kętrzyn 18 24 7 3 8 34-42
9. Tęcza Biskupiec 18 24 5 9 4 36-21
10. Rominta Gołdap 17 22 6 4 7 33-31
11. Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 18 20 6 2 10 23-61
12. Mazur Ełk 18 19 5 4 9 28-44
13. Pisa Barczewo 17 18 5 3 9 22-32
14. Mrągowia Mrągowo 18 14 4 2 12 29-41
15. Olimpia II Elbląg 18 9 3 0 15 14-51
16. GKS Stawiguda 18 5 1 2 15 19-79

Pozostałe wyniki aktualnej kolejki w momencie zamieszczenia tekstu:

Kolejka 18 - 21-22 marca

  • Mazur Ełk - Pisa Barczewo 0:3
  • Polonia Lidzbark Warmiński - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 4:0
  • Granica Kętrzyn - GKS Stawiguda 2:2
  • Sokół Ostróda - Concordia Elbląg 1:4
  • Rominta Gołdap - Mamry Giżycko 1:1
  • Tęcza Biskupiec - Start Nidzica 0:3
  • Mrągowia Mrągowo - Olimpia II Elbląg 1:0

 

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz