Rodzina zgłosiła jego zaginięcie, a ten za skradzione pieniądze bawił się w Warszawie

Rodzina zgłosiła jego zaginięcie, a ten za skradzione pieniądze bawił się w Warszawie
Auto "zaginionego" znalezione na parkingu w Warszawie
Fot. KMP Olsztyn

Do komendy policji w Olsztynie przyszła rodzina, która martwiąc się o swojego bliskiego, zgłosiła jego zaginięcie. Okazało się, że młody mężczyzna ma się dobrze i baluje w Warszawie za pieniądze skradzione z firmy.

W poniedziałek, 16 września, do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie przyszła rodzina, która zgłosiła zaginięcie swojego bliskiego, bo od dłuższego czasu nie miała z nim kontaktu. Funkcjonariusze rozpoczęli śledztwo.

Okazało się, że zanim mężczyzna „zaginął”, pracował w firmie kurierskiej, ale w poniedziałek nie pojawił się w pracy, a wraz z nim zniknął samochód służbowy. Jednak policjanci wkrótce odnaleźli auto wraz z rzeczami mężczyzny na terenie Olsztyna. Z uzyskanych przez funkcjonariuszy informacji wynikało, że 20-latek może być w Warszawie, w związku z tym stróże prawa ruszyli w podróż.

Okazało się, że młody mężczyzna ukradł z firmy 12 tys. zł, a za pieniądze wynajął luksusowe auto, którym postanowił pojeździć po ulicach stolicy. Tego samego dnia „zaginiony” został zatrzymany na parkingu jednego z centrów handlowych.

Podczas przeszukania, policjanci znaleźli część gotówki. 20-latek usłyszał zarzut przywłaszczenia pieniędzy. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Źródło: własne/KMP Olsztyn

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • Ryszard Ochódzki 2019-09-18 15:08:49 37.47.*.*
    Chciał mieć jak w filmie. Chodziaż przez dobę lub dwie. No to miał. Jak zwykle rodzice będą przezywać najbardziej - o nich nie pomyślał jak budował swój misterny scenariusz.
    Odpowiedz Oceń: 2 0 Zgłoś treść