Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Południowy park olsztyński? Jest plan na teren między Jarotami a Nagórkami

Południowy park olsztyński? Jest plan na teren między Jarotami a Nagórkami
Fot. Łukasz Kozłowski/Olsztyn.com.pl

Urzędnicy i mieszkańcy olsztyńskich sypialni spotkali się, by po raz kolejny rozmawiać o przygotowywanym przez miasto nowym planie zagospodarowania dla terenów między Jarotami a Nagórkami. Jak można wnioskować po spotkaniu – istnieje ogromna szansa na zagospodarowanie ponad 20 hektarów zieleni na tych terenach, trzeba jednak znaleźć na to środki. W planie nie rezygnuje się z zezwolenia na budowę centrum handlowego, jednak w innym kształcie niż pierwotnie zakładano.  

reklama

Przypomnijmy, teren pomiędzy Jarotami a Nagórkami (dawne terenu PUDiZ-u – red.) były przedmiotem nowego planu zagospodarowania przestrzennego, który w ubiegłym roku został uchwalony przez miejskich radnych, a któremu przeciwni byli mieszkańcy olsztyńskich ''sypialni'' oraz społecznicy skupieni wokół Forum Rozwoju Olsztyna. Plan zdaniem społeczników zezwalał na budowę centrum handlowego, którego powierzchnia byłaby 3 razy większa niż obszar jaki zajmują Real i Praktiker wraz z parkingiem. Projekt zawierał plan budowy 4-pasmowej drogi oraz zmniejszenie wielkości terenów zielonych. Plan nie zawierał również dokładnych wytycznych dotyczących wyglądu obiektu – co nie gwarantowało kontroli nad tym, jak miałyby wyglądać handlowe giganty. Plan mimo głosowania radnych został zakwestionowany i unieważniony przez wojewodę w ubiegłym roku. Inwestor – firma Rank Progress wystąpiła więc o pozwolenie na budowę centrum handlowego na podstawie poprzedniego planu zagospodarowania – sprzed 15 lat. Ratusz jednak odrzucił wniosek gdyż projekt centrum był niezgodny z tym planem. Inwestor zdecydował się odwołać od tej decyzji do wojewody.

Tymczasem w ratuszu prowadzone są prace nad nowym planem zagospodarowania, z uwzględnieniem wniosków i uwag mieszkańców. Wczoraj mieszkańcy mieli okazję spotkać się z urzędnikami, by poznać założenia planu po zmianach.

Wiceprezydent Olsztyna Halina Zaborowska-Boruch przekonywała, że nowy plan to pożegnanie tego, który funkcjonuje od kilkunastu lat i jest krzywdzący dla mieszkańców. Nowy zaś, nad którym pracują urzędnicy - zdaniem wiceprezydent jest tworzony z myślą o tych, którzy między innymi mają na tych terenach swoje domki jednorodzinne.

- Sytuacja jest taka, że przystępujemy do planu żeby uzyskać lepszą jakość życia w tym miejscu. W obowiązującym od kilkunastu lat planie są zaprojektowane dwie drogi, w tym ta do terenów dawnego PUDiZu, druga zaś na skraju domków jednorodzinnych. Gdyby inwestor chciał budować centrum handlowe teraz, w oparciu o obecny plan, to drogi dojazdowe byłyby bezpośrednio w pobliżu Państwa domów. A plan, który przygotował teraz Wydział Rozwoju Miasta, tworzy wokół domków enklawę zieleni. To ochrona dla tych domów, dla ludzi którzy tam mieszkają. Droga jest odsunięta od tych domów. W granicach możliwości staramy się poprawić jakość życia tym mieszkańcom – mówiła zastępca prezydenta miasta Halina Zaborowska-Boruch.

Nie obyło się bez gorzkich wypowiedzi ze strony mieszkańców, którzy chcą otrzymać zapewnienie o stworzeniu parku na wskazanym terenie.

- To co my tu widzimy to jest efekt postępującego małymi kroczkami procesu, który doprowadził do całkowitej degradacji tej przestrzeni między Jarotami a Nagórkami. Zaczęło się to wtedy, kiedy powstawał Leclerc. Przedsiębiorcy zgodnie z literą prawa doprowadzili do zmiany wówczas obowiązującego planu, po to żeby tereny można było kupić od chłopa tanio a sprzedać drogo Leclercowi. Tą metodą doprowadzono kolejno do zmiany również studium po to, żeby wprowadzić możliwość rozwijania tu usług. To wina fatalnej gospodarki w Urzędzie Miasta ze strony wszystkich ludzi zajmujących się rozwojem i urbanistyką, bo nie mieli żadnej wizji miasta, albo mieli, ale postawili interes inwestora z pieniędzmi nad interes mieszkańców. Przecież te grunty są położone w pradolinie rzeki i od Kortowa po Pieczewo aż się prosi aby powstał południowy park miasta. W tej chwili idea budowy drogi NDP jest bezprzedmiotowa, mamy w planach przecież obwodnicę. Połączmy te dzielnice, ale trasami pieszymi i rowerowymi w parku, bo to mieszkańcom jest potrzebne, a nie kolejna droga – mówił mieszkaniec osiedla Jacek Grzywacz.

O tym, że nowy plan zawiera w swoim opisie tereny zielone przekonywała szefowa Wydziału Rozwoju Miasta, Magdalena Rafalska. Jak informowała, za coś jednak taki park trzeba zrobić i utrzymać, dlatego też słusznym - jej zdaniem - rozwiązaniem jest odpowiednie połączenie funkcji mieszkalnej z usługową, ale i częścią rekreacyjną.

- Zobaczcie państwo na ten plan, ma on 20 hektarów zieleni - to dwukrotnie więcej niż ma Park Centralny. I to jest taka część, która ma połączenie z południem, aż do granicy miasta. Te 20 hektarów trzeba mieć za co utrzymać i zagospodarować. Teraz trzeba znaleźć na to środki. Dlatego jestem za tym, by łączyć różne funkcje w danej dzielnicy. By była zabudowa usługowa, mieszkaniowa, ale i tereny zielone. Jeżeli chodzi o trasę NDP, to rzeczywiście miała stanowić obwodnicę miasta, ale teraz jest to jezdnia, która jest zaprojektowana w nowym planie w klasie drogi zbiorczej z możliwością budowy drogi jednojezdniowej, czyli nie w klasie obwodnicy – mówiła Magdalena Rafalska.

To nie ostatnie spotkanie w tej sprawie, a raczej początek merytorycznej rozmowy zainteresowanych stron. Jedno jest pewne zaangażowanie mieszkańców w tę sprawę jest ogromne, a urzędnicy wyciągają ze spotkań wnioski. Wiele więc wskazuje na to, że teren między olsztyńskimi sypialniami zostanie zagospodarowany tak, by jak najlepiej służył mieszkańcom.

 

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

  • augustyn 2016-04-19 10:17:56 37.47.*.*
    mysle ze teren miedzy nagorkami a jarotami powinien być zabudowany blokami mieszkalnymi
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Dziwne 2015-03-19 10:09:06 213.73.*.*
    Pytania: kto to utrzyma? Na dzień dzisiejszy na chodnikach zalega syf zimowy i co? Nikt tego nie sprząta. Jeżeli służby będą tak samo skuteczne w parku, to dziękuję. Parking - będzie, czy nie? Już jedna atrakcja pomiędzy Jarotami i Nagórkami przyciąga rodziców z dziećmi, szkoda, że trzeba płacić za "wstęp", czyli opłacić mandat, bo parkingu tam nie uświadczysz. Fajnie, że ktoś myśli o parkach itp. ale na dzień dzisiejszy to dziadowskie miasto nie jest w stanie zadbać nawet o prosty chodnik, a po czymś trzeba chodzić i jeździć! Ogólnie w Olsztynie szaleje jakaś epidemia: potrzeby podstawowe (np. sprzątanie) są spychane na dalszy plan, a na pierwszym są jakieś dziwne projekty, nic to, że zrealizowane w syfie. To jak kupienie 100 calowego telewizora zaproszenie gości na mecz, ale bez uprzedzenia, że w pokoju nie sprzątano od miesięcy, na podłodze nasikał pies, a szklanki do piwa są tak brudne, że lepią się do ręki :-)
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 0

Proponowane artykuły