Piotr Tyszkiewicz Dorotowo 3 E: Panie Prezydencie miasta Olsztyn Piotrze Grzymowiczu zapraszam Pana na felietonową wycieczkę...

Skandaliczne zaniechania olsztyńskich władz samorządowych w zakresie inwestycji na futbolową bazę treningową dla dzieci i młodzieży są powszechnie i słusznie krytykowane. Skutki tych zaniechań są bardzo poważne i dotykają nie tylko ludzi futbolu, którzy parają się profesjonalną piłką nożną, ale uderzają wprost w... substancję społeczną, gospodarczą Olsztyna i całego naszego regionu

Panie Prezydencie miasta Olsztyn Piotrze Grzymowiczu zaczynamy krótką felietonową wycieczkę:

1. Dorotowo. Rodzic jednego z utalentowanych zawodników zadaje mi pytanie- Syn ma zaproszenie na testy do klubu z miasta, gdzie szkolenie młodzieży jest na odpowiednim poziomie... Czy ma tam jechać, i jak pozytywnie przejdzie testy, to ma tam zostać, ponieważ oprócz szkolenia specjalnego klub ten zapewnia młodzieży edukację oraz wyżywienie?

Dodam, że ten zawodnik ma kilkanaście lat...

Rodzic opowiedział oczywiście w jakich warunkach trenuje w Olsztynie jego syn, autentyczny talent, mieszkaniec Olsztyna- Sól ziemi... Opowiedział także o „alternatywie”, jaką jest szkolenie w Olsztynie... Włos na mojej częściowo siwej głowie się jeży, ale byłbym hipokrytą, gdybym odpowiedział temu rodzicowi, że jestem zdziwiony. W pełni zgadzam się z diagnozą, że w Olsztynie nie tylko nie ma bazy treningowej, ale i zunifikowanego programu szkolenia. Nie ma ośrodka, który tym koordynuje. Panuje improwizacja i brak odpowiedzialności za los przecież najzdolniejszej młodzieży! Są władze samorządowe, są kluby, jest lokalny związek, są szkoły, ale nie ma zorganizowanego zunifikowanego szkolenia. Są za to diamenty futbolowe wśród dzieci i młodzieży. To prawdziwy kapitał Olsztyna oraz regionu Warmii i Mazur! Ale dzięki zaniechaniom władz samorządowych i ustawowych futbolowych organów talenty dzieci i młodzieży rzucane są przez w/w podmioty między wieprze!

Panie Prezydencie miasta Olsztyn Piotrze Grzymowiczu! Felietonowa wycieczka ma jeszcze dwa przystanki:

2. Mecz reprezentacji regionu Warmii i Mazur w miejscowości niedaleko Olsztyna. Rodzic jednego z zawodników reprezentacji naszego regionu nawiązuje ze mną rozmowę. Opowiada o dziadostwie, jakim jest szkolenie w Olsztynie, z naciskiem na fatalną bazę szkoleniową, ale i niski poziom szkolenia, które realizowane jest przez, jak twierdzi, przypadkowych ludzi. Zwraca uwagę, że są w Olsztynie prawdziwe talenty trenerskie, ale... na marginesie towarzystwa wzajemnej adoracji... To widzą wszyscy, tylko nie zainteresowani. Zainteresowani są zdania, że brak bazy treningowej jest przyczyną, że w naszym regionie jest skandalicznie mały odsetek zawodników, którzy regularnie grają w jednej z najsłabszych lig, wśród dużych państw europejskich, czyli w Ekstraklasie. Do czołowych lig europejskich z tej „naszej szkoły” nie trafia nikt. Jeden z wyjątków, grający aktualnie w lidze holenderskiej, szkolony był obok tego „systemu” Tak się składa, że coś o tym wiem ponieważ odbyłem z tym zawodnikiem kilkaset godzin pracy podczas  treningów indywidualnych.

Wracając do rozmowy z rodzicem talentu, który jest z Olsztyna. W pewnym momencie rodzic zadaje dramatyczne pytanie: - Mam rodzinę za granicą. Jest szansa na pracę dla nas i normalny trening dla syna... Mamy wyjeżdżać? Pomyślałem, że na to pytanie powinien odpowiedzieć Pan Prezydent Olsztyna oraz władze samorządowe oraz wszyscy Prezesi W- MZPN, ale także ci wszyscy prezesi olsztyńskiego Stomilu, którzy ostatnią koszulę sprzedali na pierwszy zespół, nigdy poważnie nie podchodząc do szkolenia dzieci i młodzieży...

Dodam tylko, że podczas tego meczu zawodnik zespołu gości wypadając za linię boiska (co w piłce nożnej może się zdarzyć) skręcił nogę. Po prostu tuż za linią czekała na tego zawodnika „niespodzianka”- krawężnik ca. 15 cm. Kontuzja wyglądała poważnie. Bazy w Olsztynie brak i kadra regionu gra tam, gdzie ich przygarną, a że krawężniki za linią pamiętają PRL (wiem, ponieważ w 83 roku jako dziecko kopałem na obozie Stomilu piłkę na tym samym boisku) to decyzja rodziców pewnie będzie taka, że zabierze dzieciaka z tego futbolowego domu specjalnej troski i wyjedzie stąd kolejna cała rodzina. Zamiast budować naszą i swoją przyszłość w Olsztynie wyjeżdżają zagranicę i do innych miast w Polsce najlepsi z nas. I finalnie to tam Panie Prezydencie, a nie w Olsztynie, będą płacić podatki...

3. Mecz młodzieży. Olsztyn, początek kwietnia. Trener z Olsztyna drze się centralnie na cały Olsztyn. Jest obecny w każdej akcji w ofensywie i defensywie. Na gorąco i na bieżąco ocenia swoich podopiecznych. Zawodników na boisku niemal nie słychać, a powinni być uczeni wzajemnej prawidłowej komunikacji. Słychać ich rozgrzanego trenera. Jest w każdej akcji, w każdej sytuacji. I tej rzeczywistej i tej, która zrodziła się w jego gorącej, niepedagogicznej głowie. Publicznie ocenia każdego swojego podopiecznego, udane i... nieudane akcje... Gdzie się podziały standardy pedagogiczne? Kto, gdzie i jak tego trenera uczył? Gdzie są jego przełożeni? Co wyrośnie z tej młodzieży, która cały mecz jest „na pilocie” trenera? Jakie będą reakcje boiskowe jego podopiecznych, gdy krzyku zabraknie?

Niestety, to nie jedyny taki rodzynek w Olsztynie. Jest ich kilka i czegoś takiego nie widziałem nigdzie! A trochę po świecie jeżdżę. To nasz produkt eksportowy, który powinni oglądać wszyscy ci, którzy chcą uczyć się na błędach innych... Niech się uczą od nas, jak... nie należy reagować podczas meczów... Na dzisiaj mamy na eksport tylko tyle, ale trzeba od czegoś zacząć...

Dopóki w Olsztynie nie będzie bazy treningowej, ci krzykacze zawsze mogą powiedzieć, że ich podopieczni są niedouczeni techniki i taktyki ponieważ nie ma bazy i dlatego właśnie pozwoliłem sobie zabrać Pana Prezydenta na felietonową wycieczkę po Olsztynie i okolicy podając tylko trzy przykłady, jak zła polityka społeczna wpływa na losy młodych olsztynian...

Mógłbym podać takich przykładów tysiąc trzysta, ale ciągle liczę, że mądrej głowie raz po słowie.

Nigdy nie jest za późno uderzyć się w pierś i zrobić autentycznie coś dla przyszłości futbolu w Olsztynie, czyli zbudować tak piękną bazę szkoleniową, jak... piękny jest Olsztyn. Wówczas pozostanie postawić sprawy szkolenia w Olsztynie z głowy na nogi. I nie tylko chodzi tu o trenerów krzykaczy. Problem jest poważny, ponieważ Olsztyna i regionu Warmii i Mazur nie stać na to, aby diamenty futbolowe były degradowane do poziomu przeciętności, a zdolni piłkarze kończyli szkolenie na poziomie techniki pozwalającym im słabszą nogą wchodzić tylko do, nomen omen, tramwaju...

Dopóty nie zmienimy rzeczywistości, to będziemy zajmować się krzykaczami, racami na stadionie, no i oczywiście będziemy gapić się w TV na mecze LM z symbolicznym udziałem Polaków. Stale będziemy kibicami, a świat odjedzie nam trwale i... bezpowrotnie.

Region, który ma ponad 1 400 000 mieszkańców powinien sukcesywnie dawać przedstawicieli do profesjonalnej piłki nożnej w kraju i zagranicą. Przykład Islandii. Kraj z liczbą mieszkańców ponad 300 000, czyli mniej niż Olsztyn i okolice, a zawodnicy grają w klubach z: Holandii, Szwajcarii, Anglii, Włoch, Niemiec, Rosji, Grecji, Danii, Francji, Szwecji. W czym dzieci i młodzież z Islandii różnią się od naszych warmińsko- mazurskich talentów? Odpowiadam- Nasze dzieci mają większe predyspozycje do futbolu! Mamy genetycznie bardzo uzdolnione talenty i... lepszy klimat! Trzeba „tylko” bazy treningowej i systemowych zmian w szkoleniu, które pozwolą zabrać nasze talenty z rąk przypadkowych ludzi, którzy znaleźli się niejako naturalnie w tym środowisku, gdzie króluje trener krzykacz i działacze z wyborów, w których działacz wybiera działacza, a kolejny działacz kolejnego działacza, a ten z kolei działacz wybiera trenera tak, tak zgadliście... krzykacza.

I dlatego właśnie Panie Prezydencie zabrałem Pana na tę wycieczkę, ponieważ Pana mocny mandat wyborczy i władza pozwalają na fundamentalne zmiany.

Może Pan wybrać sam, jak zapisze się w pamięci ogromnej rzeszy miłośników futbolu w Olsztynie.

Jako ten, co lekką ręką wydaje miliony na siatkarskie eventy w piaskownicy, na makiety stadionu, czy jako ten Prezydent, co rozpocznie i zakończy budowę bazy szkoleniowej dla tysięcy dzieci i młodzieży w Olsztynie?

I to jest minimum, które powinien wykonać Pan Prezydent miasta Olsztyn Piotr Grzymowicz, aby Olsztyn nie obudził się jako miasto nie tylko bez futbolu, ale i bez przyszłości dla tysięcy dzieci i młodzieży bezpośrednio ogarniętych, naturalną przecież w świecie, futbolową pasją. Budowa funkcjonalnego centrum szkolenia dzieci i młodzieży na miarę XXI wieku pozwoli futbolowemu środowisku wybrać właściwą drogę rozwoju, a Olsztynowi zachować zdrową substancję społeczną u siebie... w domu. A ten nasz dom to Warmia i Mazury ze stolicą regionu w Olsztynie.

 

Pośrednik transakcyjny,
footballidea.pl Doszkalanie Indywidualne dla Talentów na bazie własnego programu i boiska w Dorotowie.
mail:
biuro@piotrtyszkiewiczteam.pl
tel. 609 184 000
http://footballidea.pl/pracuj-z-teamem,13.html

Komentarze (9)

Dodaj swój komentarz

  • Krzycho 2016-05-13 00:01:35 88.109.*.*
    Panie Piotrze mieszkam obecnie w Anglii, głosem rozsądku są ludzie którzy starają się budować i jednoczyć,czego w tym mieście brakuje tramwaje ludzi nie zjednoczą i nie nakłonią do powrotu, ale już perspektywa rozwoju sportowego dla dzieci tak.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • dorotowo 2016-05-12 11:47:00 46.112.*.*
    O Czarny Piotruś znowu umieścił swoje notki? Cudownie, najpierw wychwalał Grzymowicza, był jego głównym wsparciem, teraz go krytykuje. Taki to nasz chłopak. I jeszcze sam pisze do siebie posty na które poźniej odpowiada. Wsparcie terapeutyczne potrzebne od zaraz. Pozdrawiam Panie Piotrze, proszę wystartować na fotel Prezydenta miasta Olsztyn, będę na Pana głosował
    Odpowiedz Oceń: 4 3 Zgłoś treść
  • Krzycho 2016-05-11 20:16:17 88.109.*.*
    Panie Piotrze ja wszystkim życzę jak najlepiej,pochodzę z Warmii i Mazur wychowałem się na Stomilu, obecnie mieszkam poza granicami i widzę jak bardzo Olsztyńskie środowisko piłki nie potrafi się porozumieć i zawalczyć o wspólny cel baza treningowa.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Endriu 2016-05-11 14:39:03 185.140.*.*
    Panie Piotrze trener który żyje meczem to trener z pasją. Momentami może przegina, ale lepiej taki niż ten co siądzie i w nosie dłubie i ma w poważaniu co się dzieje na boisku. Np J.Klopp to przykład trenera z pasją, też krzyczący, żyjący, "walczący" na ławce i nikt go nie krytykuje, no po za wyjątkami
    Odpowiedz Oceń: 2 0 Zgłoś treść
  • Krzycho 2016-05-10 22:53:34 88.109.*.*
    Panie Piotrze jako kibic piłki nożnej na Warmii i Mazurach proponuje aby Pan w przyszłych wyborach wystartował do rady Miasta lub Prezydenta miasta Olsztyn potrzeba tam ludzi piłki.
    Odpowiedz Oceń: 6 4 Zgłoś treść