Piłka ręczna. Momenty były, ale nie groźne…

Piłka ręczna. Momenty były, ale nie groźne…
Radość olsztyńskich zawodników po zwycięstwie w Kwidzynie
Fot. Warmia Energa Olsztyn

W trzecim od końca spotkaniu I ligi mężczyzn w tym sezonie, Warmia Energa Olsztyn grała w Kwidzynie zaległy mecz z młodym zespołem tamtejszej  Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Tym razem nie odnotowała przykrej niespodzianki.

Mecz z przedostatnią drużyną w tabeli, która dotychczas zdobyła tylko 3 punkty, zapowiadał się dla wiceliderów z Olsztyna  jako ten z gatunku „lekkich i przyjemnych”. Dla gospodarzy spotkania był to mecz ligowy rozegrany po długiej przerwie spowodowanej lockdownem szkół. Trener Warmii Energa Jarosław Knapik był wprawdzie umiarkowanym optymistą, ale mając w pamięci kilka wpadek jego podopiecznych z zespołami z dolnych rejonów tabeli, przestrzegał przed  huraoptymizmem.

- Ta runda rewanżowa  w naszym wydaniu  jest trochę zagadkowa, bo nasza forma faluje i z potencjalnie łatwiejszymi rywalami mamy ogromne problemy - stwierdził przed  meczem. - Dlatego nie lekceważymy najbliższego przeciwnika, bo w sporcie wszystko jest możliwe. W mojej ocenie musimy się po prostu skupić na swojej grze, bo to zawodziło nie tylko w  jednym spotkaniu. Bardzo bym chciał, żebyśmy zagrali dobrze taktycznie i skutecznie. Wtedy będzie szansa na utrzymanie dobrego wyniku i częstsze rotacje składu.

Podopieczni szkoleniowca olsztyńskiego zespołu zagrali „dobrze taktycznie i skutecznie” i zdecydowanie pokonali swoich młodych rywali.

Po wyrównanym początku spotkania zespół olsztyński od 10 min  zaczął dominować na gościnnym kwidzyńskim parkiecie. Z każdą upływającą minutą rosła jego przewaga (5:3, 7:4, 8:5, 10:6, 12:7, 13:8), która w 20 min wynosiła już 7 bramek (15:8). Spora przewaga widocznie tak mocno uśpiła ekipę gości, bo przez prawie 7 min gry nie potrafiła pokonać bramkarza SMS. Młodzi szczypiorniści z Kwidzyna w 29 min doszli swoich starszych kolegów (15:15), ale dwa ostatnie trafienia w pierwszej części spotkania były już autorstwa zawodników ze stolicy Warmii i Mazur.

Wykazujący w drugiej połowie meczu coraz bardziej odznaki zmęczenia, zespół gospodarzy nie był już tak skuteczny jak pod koniec pierwszej. Olsztynianie w tej części rywalizacji narzucili młodym rywalom swoje warunki gry (m.in. dobra obrona i równie skuteczna ofensywa), kończąc spotkanie z dziewięcioma bramkami nadwyżki.

SMS Kwidzyn - Warmia Energa Olsztyn 25:34 (15:17)

Warmia Energa Olsztyn: Daniel Makowski, Krystian Matusiak, Cezary Kaczmarczyk, Marek Starzec 4, Damian Didyk 3, Adam Konkel 5, Mateusz Kopyciński 7, Michał Sikorski, Adrian Chełmiński 2, Wojciech Golks 2, Jakub Zemełka 1, Jakub Kozłowski 2, Michał Klapka 2, Adrian Gruszczyński 2, Piotr Dzido1, Marcin Malewski 3

 

Protokół ze spotkania (obraz można powiększyć)

Lech Janka

 

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz