Piątek Trzynastego nie taki straszny

Z mojej obserwacji najbliższego otoczenia wynika, że nie jesteśmy już tak przesądni jak kiedyś. Nie boimy się tego co przyniesie nam dzień - jakkolwiek by się on nie zapowiadał.

Piątek trzynastego - to data budząca we mnie strach za czasów szkoły podstawowej - ''Na pewno chemica mnie dziś zapyta i na bank będzie dziś kartkówka z matmy'' - w końcu to piątek trzynastego!

 

Wielu moich rówieśników nie ćwiczyło na WF-ie ''A jak sobie coś złamię?Przecież jest piątek trzynastego''. I tak mijał dzień w oczekiwaniu na coś strasznego. Kiedy w końcu okazało się, że nic pechowego się nie wydarzyło, człowiek czuł ulgę w połączeniu z lekkim rozczarowaniem. Choć bywali i tacy, którzy, mimo że nie wydarzyło się nic złego, na siłę wyszukiwali jakieś zdarzenie dnia, któremu przypisywali status pechowego. Spóźniony autobus czy brak pączka z lukrem w sklepiku szkolnym - to były oznaki piątku trzynastego.

Czy z wierzenia w przesądy można wyrosnąć? Czy tych, którzy nadal przesądy traktują poważnie można uważać za niedojrzałych?

Wielu z nas przyznaje się, że w przesądy nadal wierzy, inni  odważnie przechodzą pod rozstawioną drabiną i wydają się nie zauważać czarnego kota przebiegającego im drogę.

Z  opinii psychologów można wywnioskować, że człowiek potrafi sam na siebie ściągnąć pecha. Negatywne myślenie wywołuje negatywne sytuacje. Racja - tylko dlaczego tylu optymistów ma permanentnego pecha w życiu? A może tego pecha nie ma i widzą go jedynie pesymiści?

Może warto sprawdzić postawioną przez psychologów tezę i poeksperymentować - czy jesteśmy w stanie pokierować swoim szczęściem  za pomocą własnego nastawienia.  Dziś jest na to dobry czas - może okaże się, że ten piątek trzynastego będzie jednym z najlepszych dni w naszym życiu.

Źródło: Własne

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • plażowicz 2010-08-14 14:52:20 81.190.*.*
    Feralny piątek 13go? Trzynastego wszystko zdarzyć się może-śpiewała nieodzałowana Kasia Sopczyk Piątek 13-go - tak jakoś się przyjeło iż ten dzień uznawany jest za szczególnie feralny i nieszczęśliwy. Aby wyrobić sobie zdanie na temat feralności piątku 13-go posłużę się własnym przykładem. Plażując dn13.08.2010 w piątek, na kąpielisku "Żabka " za hotelem "Omega" w Olsztynie , przez gapiostwo własne.roztargnienie spowodowane przez upał pozostawiłem na ławce plaży zegarek. O zgubie zorientowałem się w domowych pieleszach po kilku godzinach. Ponieważ zegarek ma dlamnie wartość pamiątkową, czułem się troche nieswojo. Zrezygnowany odpaliłem samochód ,pojechałem na plażę. Tu od dziwo zobaczyłem leżacą na ławce-czekajacą na mnie zgubę-zegarek. Zgubę zabezpieczyli i odali mi,plażującyopodal, dwaj sympatyczni młodzi chłopcy. Dziękuję serdecznie Panowie, Kłaniam się nisko. Moje wyrazy szacunku. Uczciwość godna naśladowania. W mediach,prasie wiele się mówi o uczciwości Polaków Plażowy upalny Piątek 13.08.2010 -dowodem.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść