[OPINIE] Deficytowi medycy

[OPINIE] Deficytowi medycy
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie
Fot. WSS Olsztyn / FB

Z tekstu na naszych łamach pod tytułem "Lekarze nie chcą przychodzić na nocne dyżury. Dlaczego?" dowiadujemy się, że lekarze znów stwarzają problem swoim pracodawcom, bo nie chcą pracować na nocnych dyżurach. Pod tekstem zaś, w komentarzach wysyp emocji ludzkich. O łamaniu przysięgi Hipokratesa to chyba najłagodniejsze opinie. Gdzieś tam tylko przemyka głos spokojny, że przecież jak pracownik nie chce pracować w nocy to… trzeba szukać takiego, któremu nocne dyżury nie przeszkadzają.

Cokolwiek komentując chciałoby się tylko nadmienić, że co byśmy nie powiedzieli to i tak zawsze skończymy na… braku pieniędzy. Zresztą kwestia kłopotów z ochroną zdrowia dotyczy praktycznie wszystkich krajów. Bo nigdzie nie wynaleziono systemu doskonałego i na dodatek samofinansującego się. Dotyczy to nawet najbogatszych krajów. Władze niewyobrażalnie (jak na nasze standardy) bogatej Szwajcarii zrezygnowały (z oszczędności!!) z kształcenia własnych kadr lekarskich. Bo taniej jest ściągnąć lekarzy z krajów sąsiednich. To jakby stało w sprzeczności z głosami naszych komentatorów twierdzących, że wystarczy zwiększyć liczbę przyjęć na studia medyczne i problem realnego braku lekarzy sam się rozwiąże. Bo oni po uzyskaniu wykształcenia w Olsztynie czy jakiejś Bydgoszczy, a nawet Gdańsku mogą po prostu wyemigrować. Jakimś rozwiązaniem pewnie było wprowadzenie płatnych studiów medycznych. Wtedy jednak ktoś może zapytać dlaczego płatne mają być tylko studia medyczne. Na dodatek konstytucja gwarantuje nam prawo do bezpłatnej nauki.  

Jak więc doprowadzić by sam rynek wymuszał na lekarzach większą elastyczność i chęć pracy nawet w porach dla nich niewygodnych? Znawcy tematu twierdzą, że problemem u nas jest bardzo trudna ścieżka do zawodu lekarskiego. Medycy bez kwalifikacji, rezydenci, zarabiają grosze. Ale by zostać specjalistą to już trzeba przejść drogę bez mała cierniową. Tym sposobem tworzy się luka pokoleniowa. Mamy wielu specjalistów w wieku około 50 – 60 lat, ale mało jest młodych, którzy już posiedli specjalizację medyczną. Teoretycznie jest to wszystko dla dobra pacjenta. W praktyce jednak obraca się to przeciw nam, „konsumentom usług medycznych”.

Ktoś może zakrzyknąć, że murarzy zastępują pracownicy z Ukrainy to może i lekarzy stamtąd ściągać. No i tu zaczyna się kolejny problem. Lekarz spoza krajów unijnych musi przejść wiele różnorakich testów, nostryfikacji, sprawdzianów językowych. I to jest powód, że mamy bardzo mało medyków z Kijowa czy Mińska. Czy więc nie mamy szans na lepszą opiekę zdrowotną? A może jednak ułatwić dostęp do zawodów medycznych. Uprościć zasady nostryfikacji dyplomów przybyszom ze wschodu, uprościć ścieżkę specjalizacyjną dla absolwentów krajowych uczelni, dać stypendia wybranym studentom medycyny z Ukrainy czy Białorusi, którzy chcieliby się przenieść na nasze uczelnie w trakcie studiów…

Tylko co wtedy powiedziałoby na to lobby lekarskie… przecież to by było wpuszczenie świeżej krwi do całego systemu. To by była konkurencja dla obecnie pracujących. Pewnie dałoby się to „przeskoczyć” gdyby lekarze mogli zarabiać więcej na podstawowym etacie, a nie tylko wtedy gdy „wyciągają” po 300 (i więcej!) godzin pracy w miesiącu. No tak, ale do takich zmian znów brak pieniędzy. Bo jak do tej pory wszystkie tak zwane reformy służby zdrowia (niezależnie od podejmujących ją ekip rządzących) polegały na zmianach naskórkowych bez dodania do systemu pieniędzy. Czyli typowe przeciąganie, wiecznie za krótkiej, kołdry.

Krzysztof Szczepanik

Czytaj także: Lekarze nie chcą przychodzić na nocne dyżury. Dlaczego?

Komentarze (15)

Dodaj swój komentarz

  • Pytam 2021-10-11 14:41:24 5.173.*.*
    W dzień prywatka ,a w nocy dyżur w szpitalu i spanie.Gdzie są granice tej pazerności na kasę.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • stasia 2021-10-11 08:04:08 178.42.*.*
    To jeszcze mało zarabiają, przecież już kiedyś mieli podwyżkę a pominięto pielęgniarki
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 0
  • Abc 2021-10-10 17:52:41 31.0.*.*
    Przecież w nocy lekarzy nie można budzić więc nie wiem o co chodzi chyba pielęgniarki się nie podobają
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 5
  • JEBAC PIS 2021-10-10 17:51:28 84.48.*.*
    Ja to sie dziwie ,ze lekarze wogole przychodza do pracy.Nie po to studiowali ciezko zeby za miche ryzu leczyc pijane pismenelstwo.Nocna zmiana ? Byl ktos w nocy w Szpitalu Miejskim ? Powodzenia,to izba wytrzezwien gdzie co 15 minut policja przywozi obszczanego,obsranego pismenela co sra pod siebie.Bylem,widzialem na wlasne oczy i tylko bylem zdziwiony ze te biedne pielegniarki wogole zajmuja sie tym pijanym pisqovnem.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 2
  • Janusz Pisiewicz 2021-10-10 17:24:05 95.160.*.*
    Dziwne...Rostowskiego ni ma a pieniędzy nadal ni ma... No 23 mld na Abramsy się znalazło. Klenkajta narody...
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1
  • Art 2 konstytucji R.P. 2019-08-12 08:44:36 88.156.*.*
    Drodzy niepełnosprawni Pracownicy . Lekarz Medycyny Pracy chce wam pomóc żebyście mieli zatrudnienie. Ale zamiast pomóc wam pomagają Prezesom Z.P.Ch. Lekarz Medycyny Pracy nie jest wstanie sprawdzić ile godzin i w jakim dniu będziecie pracować i jaką prace wykonywać i w jakich warunkach. Ale jest prawdą jak pisze Emeryt , Prezes Z.P.Chronionej powinien napisać to na skierowaniu. Tej informacji Prezesi Firm Z.P.Chronione nie praktykują i nawet nie mają wniosku że niepełnosprawny rezygnuje z Art 15 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej.I to jest bardzo niedobre. Zmuszać do niewolniczej pracy niepełnosprawnych pracowników , ponieważ mają niskie renty. To świadczy ze W Polsce niepełnosprawny ma być pełnosprawnym i pracować za dwóch zdrowych.Ponieważ ktoś młody i zdrowy nie podejmie pracy w takim obozie pracy.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 1
  • risi 2019-08-12 08:04:21 88.156.*.*
    Każdy lekarz powinien się troszeczkę zastanowić nad sobą i swoimi żądaniami ---- przyjdzie czas , że sam będzie musiał skorzystać z nocnej pomocy na izbie SOR-u a wtedy poczeka na kolegę po fachu .....do rana !!!! Wytrwałości !!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 11 6
  • Niepełnosprawny i zarazem kaleka przez obóz pracy Z.P.Chronionej. 2019-08-12 04:41:09 88.156.*.*
    Olsztyńscy Lekarze Medycyny Pracy są najlepszymi uzdrowicielami na świecie. Z niepełnosprawnego pracownika z Orzeczeniem Znacznym lub Umiarkowanym , wyleczą z niepełnosprawności . Dam przykład; Orzecznik Z.U.S przyzna orzeczenie o niepełnosprawności Znaczne czy Umiarkowane nie zdolny do pracy , następnie Orzecznik z Prostej 23/a M.Z.ds.Orz. o Niepełnosprawności, przyzna Umiarkowany i może pracować w Zakładzie Pracy Chronionej. A Lekarz Medycyny Pracy na polecenie Pracodawcy uzna że Niepełnosprawny rzeka się Art 15 o rehabilitacji zawodowej i społecznej i może pracować jak pełnosprawny np; w Ochronie mienia i osób po 8 godzin dziennie i 40 tygodniowo w jednej osobie nawet normy dziennej 24 godziny. Tu nie liczy się Orzeczenie o symbolu 02-p , 04-O , 03-R . Ma nawet pracować więcej jak pełnosprawny. Niepełnosprawny za pomocą Pracodawcy Zakładu Pracy Chronionej i Lekarza Medycyny Pracy został wyleczony z niepełnosprawności i nawet urosła mu dłoń , czy kończyna nogi. Jak za kasę można wyleczyć. Dziękuję.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 16 2
  • wsedrfghjnhtrerghbn 2019-08-11 21:17:41 37.248.*.*
    Przeznaczyć "budżet obywatelski" na lekarzy i szpitale !!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 6
  • curwer ecu 2019-08-11 17:13:09 5.173.*.*
    W październiku wybory parlamentarne. Proponuję aby któraś z partii włączyła do swojego programu zapowiedź: "doprowadzimy do porządku rozkapryszone środowisko lekarskie".
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 22 9