Ogromna liczba pacjentów z infekcjami w Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie

Ogromna liczba pacjentów z infekcjami w Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie
Szpital Dziecięcy w Olsztynie
Fot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl

Ogromna liczba pacjentów z  infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi z ciężkim przebiegiem w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie! - Skala zachorowań jest tak duża, że we wszystkich oddziałach szpitalnych mamy zajęte niemal 100 proc. łóżek – przyznaje dr n. med. Krystyna Piskorz-Ogórek, dyrektor Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. - Zazwyczaj szczyt zachorowań na infekcje wirusowe przypadał na przełomie stycznia i lutego. W tym roku pojawił się już teraz. Niepokoi nas nie tylko mutowanie koronawirusa i niskie zainteresowanie rodziców dzieci powyżej 12. roku życia szczepieniami, ale również bardzo duża aktywność innych wirusów.

Wirusy uaktywniły się w tym roku wyjątkowo szybko i są wyjątkowo zjadliwe. To właśnie one są odpowiedzialne za to, że każdego dnia do Szpitala Dziecięcego w Olsztynie trafiają dzieci z objawami grypy i chorób grypopodobnych o etiologii wirusowej lub z ich powikłaniami, w stanie wymagającym hospitalizacji, podawania tlenu i i specjalistycznej diagnostyki.

- Hospitalizujemy noworodki, niemowlęta oraz dzieci w w wieku żłobkowym, przedszkolnym i szkolnym z infekcjami przebiegającymi z dusznościami, wymagającymi tlenoterapii. U wielu z nich rozpoznajemy zapalenie oskrzeli i płuc, co potwierdzają wykonane badania radiologiczne – mówi lek. Barbara Chwała, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. - Często towarzyszy tym infekcjom biegunka. Stwierdzaliśmy też przypadki przebiegające z zapaleniem zatok i zapaleniem uszu, powikłania wcześniejszego zakażenia wirusowwego w postaci zapalenia stawów lub zaostrzenia przewlekłego zapalenia stawów. Obserwujemy także częstsze niż do tej pory hospitalizacje z powodu bólu głowy, zwiększenia liczby napadów padaczkowych, stanów nagłej utraty przytomności, porażenia nerwu twarzowego. Odnotowujemy wzrost liczby nowych zachorowań na cukrzycę u coraz młodszych dzieci. W oddziale zakaźnym hospitalizujemy też dzieci z powodu Covid-19. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby leczenia szpitalnego z powodu Covid-19 wymagało u nas dziecko powyżej 12. roku życia, zaszczepione przeciw tej chorobie.

Oblężenie z powodu infekcji układu oddechowego przeżywa też Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna oraz Poradnia Medycyny Rodzinnej Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.

- Codziennie przyjmujemy ponad stu pacjentów, najczęstsze przyczyny wizyt to wysoka gorączka i nasilony, duszący kaszel – przyznaje lek. Sławomir Ogórek z Poradni Medycyny Rodzinnej. - Przyjmujemy również dzieci z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli i zapaleniem płuc. Coraz częściej diagnozujemy również u dzieci Covid-19 Niejednokrotnie stan dzieci wymaga skierowania do szpitala.

W związku ze wzrostem liczby infekcji wirusowych (grypa, paragrypa, koronawirus i inne), wstrzymane zostały odwiedziny w oddziałach szpitala. Przy pacjencie może przebywać wyłącznie jedna, zdrowa osoba w charakterze opiekuna.

Aż 3-krotnie wzrosła liczba pacjentów hospitalizowanych w Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie z powodu Covid-19 w pierwszym półroczu 2021 r. w stosunku do pierwszego półrocza 2020 r.

W tym samym czasie o połowę wzrosła liczba hospitalizacji w oddziale endokrynologii i diabetologii, a o 1/3 w oddziale neurologii dziecięcej. Dodatkowo o 20 proc. zwiększyła się liczba pacjentów leczonych w szpitalu z powodu innych chorób pediatrycznych (m. in. kardiologicznych, gastrologicznych, nefrologicznych). Niepokoi również 13-proc. wzrost hospitalizacji w oddziale onkologiczno-hematologicznym. Szpital odnotował również 40-proc. wzrost hospitalizacji w oddziałach zabiegowych.

Komentarze (22)

Dodaj swój komentarz

  • Fajdon 2021-10-22 00:00:18 188.146.*.*
    Kłamcy!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 2
  • mccmc 2021-10-21 16:40:29 79.191.*.*
    Więcej lockdownów, więcej masek na ryju, dezynfekcji wszystkiego :)
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 6
  • CENTRUM I SERCE OLSZTYNA 2021-10-21 15:40:48 37.30.*.*
    Antycovidianie i inne poyeahbyyyy szczęśliwi ? Zamknąć szkoły !!!!!!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 11
  • Allenstein 2021-10-21 15:19:12 37.30.*.*
    Tak się kończy izolacja ludzi od ludzi nadmierna dezynfekcja ludzie potrzebują kontaktu z wirusami by organizmy się uodporniły się na wirusy itp a teraz tracimy odporność na inne choroby a to dopiero początek
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 13 11
  • Krystel 11 2021-10-21 13:38:49 213.123.*.*
    Dziwne ze rok temu jakoś dzieci nie chorowaly na Covid.... Chorować i umierać miały tylko osoby starsze schorowane.. Potem wzięli sie, za młodsze pokolenia a teraz juz za dzieci ..Rozliczy ich ktos za to kiedyś .. Mam. nadzieję ze nadejdzie takii czas..
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 16 13
  • Jaca 2021-10-21 13:26:33 46.204.*.*
    Dzieci są mało odporne,rodziców nie stać na lepszej jakości wyżywienie tylko biedronki,mało spożywają wędlin mięsa.tylko karmione różnym wynalazkami i słodyczami.poprostu są mało odporni a za moich czasów były owoce pajda chleba ze smalcem z cukrem.Nie wspomnę o tranie z pajda chleba.siedza godz przed kompami i zero na dworze.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 11 4
  • Zamknąć szkoły! 2021-10-21 10:40:54 37.30.*.*
    Dalej pojebancy koronasceptycy będą wygłaszać swoje przygłupie tezy! Dzieci chorują , niektórzy nie maja szansy się zaszczepić bo taka jest rejestracja !!! Czemu szkoły dalej pracują i ukrywają skale zakażeń !!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 21 26
  • tyle 2021-10-21 10:15:30 88.156.*.*
    Marian Banaś skontrolował polityków i należy poprzeć jego działania, by ich rozliczyć. Doprowadzili do upadku polskiej gospodarki i służby zdrowia, obostrzeniami niszczą nam życie, wprowadzając segregację sanitarną. Cały kraj postawiony na głowie, ludzie nie mają dostępu do służby zdrowia, bo wymyślono sramdemnie i obostrzenia. Nie twierdze, że wirusy nie istnieją, zawsze były. Ale wystarczy je odpowiednio leczyć np. amantadyną. A politycy zabraniają jej używania odpowiadają za powikłania i śmierci w związku tym powinni odpowiadać własnym majątkiem.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 16 7
  • Młoda 2021-10-21 09:54:55 94.254.*.*
    Mała odporność to efekt braku harmonogramu długofalowego szczepień państwa. W PRL też były epidemie ale sobie prowadzono. Dzisiaj rząd boi się antyszczepionkowców ... jak zarazy. Za uchylanie się od obowiązkowych szczepień w PRL groziła kara. Można było trafić nawet na 30 dni za kraty albo otrzymać dotkliwą grzywnę finansową. Jeśli antyszczepionkowiec zaraził kogoś innego, mógł trafić do więzienia nawet na 15 lat. Nie tylko wymierzano te kary, lecz informacje o nich podawano też na bieżąco w prasie lokalnej. Gdyby nie było takiej polityki w PRL to miliony Polaków umarłoby na epidemię ospy prawdziwej w 1963 roku. Ale sobie prowadzono. Ten rząd to ,,miękiszony".
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 28 12
  • Opertak 2021-10-21 09:51:33 37.30.*.*
    Wy i ta wasza cukrzyca qura cukier 104 i już cukrzyca.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 9 2
2147382000