Dziś jest: 24.04.2024
Imieniny: Feliksa, Grzegorza
Data dodania: 2024-03-30 09:00

Redakcja

Mikołajki – spór wokół dzierżawy fragmentu nabrzeża

Mikołajki, perła Mazur, ostatnio znalazły się w centrum debaty, która wykracza poza ich spokojne brzegi. Tematem dyskusji stała się umowa dzierżawy gruntu stanowiącego fragment nabrzeża, zawarta między urzędem miasta a biznesmenem Tomaszem Durkiewiczem. Oskarżenia radnej Wiolety Kuzyk, sugerujące finansowe straty dla gminy z tytułu tej umowy, skłoniły redakcję portalu Olsztyn.com.pl do szukania odpowiedzi bezpośrednio u źródła.

reklama

Poprosiliśmy Urząd Miasta i Gminy Mikołajki o komentarz w sprawie "Gmina traci miliony na dzierżawie promenady" oskarżeń dotyczących "stratnej" dzierżawy gruntu. Na podstawie przesłanej w dniu 28 marca odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że według magistratu cała procedura zawarcia umowy dzierżawy bez przetargu była przeprowadzona zgodnie z obowiązującym prawem, w pełni transparentnie i z myślą o najlepszym interesie gminy oraz jej mieszkańców. Podkreślono, że inicjatywa wprowadzenia opłat za korzystanie z nabrzeża była wynikiem konstruktywnego dialogu z lokalnym biznesem, co w rezultacie przyniosło dodatkowe wpływy do budżetu miasta.

Kluczowy jest również fakt, że to nie burmistrz autonomicznie wydzierżawia nieruchomości należące do gminy, ponieważ zgodnie z prawem potrzebna jest również zgoda organu stanowiącego i kontrolnego w postaci uchwały rady miasta lub gminy.

Jak pan Durkiewicz wydzierżawił fragment nabrzeża? Uchwalone dziesięć lat temu, w maju 2014 roku roku prawo (nr XL/593/2014) otworzyło drogę do bezprzetargowego wydzierżawienia gruntów. Miesiąc później zawarto umowę na wykorzystanie 105 mb nabrzeża, obowiązującą do 15 czerwca 2023 roku. W 2019 roku przeprowadzono wizję terenową, która wykazała większe użytkowanie nabrzeża, co poskutkowało aneksem do umowy. Wreszcie w poprzednim roku uchwałą nr LV/203/2023 z 28 listopada przedłużono dzierżawę do października 2038 roku na nowych warunkach. Podpisana 7 lutego 2024 roku została nowa umowa dzierżawy, zgodna z nowymi ustaleniami.

Wymienione powyżej dokumenty są jawne i publicznie dostępne. Według urzędu transparentność procesu była zachowana na każdym etapie, a działania burmistrza Jakubowskiego i pana Durkiewicza są dowodem na zaangażowanie w interes publiczny. W świetle przedstawionych faktów, zarzuty radnej Kuzyk wydają się bezpodstawne.

Afera może godzić również w dobre imię pana Durkiewicza, ponieważ niektórzy sugerują iż umowa dzierżawy zawarta bez przetargu może być wynikiem osobistej relacji z burmistrzem, gdy w rzeczywistości wszystkie okoliczności sprawy wskazują na to, że osobista znajomość nie miała tu żadnego znaczenia.

W swych wypowiedziach Wioleta Kuzyk sugeruje, jakoby dzierżawa bez przetargu w obecnym kształcie prowadziła do strat finansowych lokalnego budżetu. Zarzuca burmistrzowi między innymi, że inna działalność, prowadzona przez inny podmiot w tym miejscu przyniosłaby gminie większe zyski. Z udzielonych przez urząd miasta informacji wynika, że sporny fragment nabrzeża prowadzi bezpośrednio do pomostów, które są własnością przedsiębiorstwa pana Durkiewicza. Zgodnie z prawem gmina nie może ogłaszać przetargów na dzierżawę nabrzeża w miejscach użytkowanych przez właścicieli pomostów. Niemożliwym jest również, aby gmina sama zaczęła eksploatować ten fragment nabrzeża we własnym imieniu lub za pośrednictwem jednego z zależnych od siebie podmiotów.

Gmina czy inna gminna osoba prawna może prowadzić działalność gospodarczą wykraczającą poza zadania o charakterze użyteczności publicznej wyłącznie w przypadkach takich jak istnienie niezaspokojonej potrzeby wspólnoty samorządowej na rynku lokalnym czy występowanie w gminie wysokiego współczynnika bezrobocia. O ile druga ze wskazanych przesłanek z przyczyn oczywistych nie może być brana pod uwagę w niniejszej sprawie, to istnienie niezaspokojonych potrzeb wspólnoty samorządowej na rynku lokalnym należy interpretować ściśle oraz z zachowaniem szczególnej ostrożności.

Gospodarka komunalna odnosi się wyłącznie do wykonywania zadań własnych gminy. Nie sposób przy tym przyjąć, że gmina ma prawo podjąć dowolną działalność dopuszczoną dla podmiotów prywatnych, nawet przy spełnieniu dodatkowych przesłanek. Wiąże się to z zasadą legalizmu, która wymaga, by przepis prawa stanowił podstawę działania w każdym przypadku, wskazując konkretne zadanie do wykonania. Tym samym gmina oraz jej jednostki organizacyjne nie może prowadzić działalności w sposób dowolny.

Wysoka temperatura kampanii wyborczej w Mikołajkach wpływa na mieszkańców i ich postrzeganie obu kandydatów. Redakcja portalu Olsztyn.com.pl, poprzez przedstawienie uzyskanych dokumentów, chce wyjaśnić spory i „ostudzić” polityczną atmosferę miasta nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi.

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • Joanna Czarnek 2024-04-02 18:49:38 185.128.*.*
    Dlaczego burmistrz usuwa kazdy negatywny wpis u siebie na facebook??????
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 1
  • Rom 2024-04-02 15:36:26 91.94.*.*
    W tych wyborach wygra kandydat z mniejszym elektoratem, elektoratem negatywnym. Mieszkańców oceniających krytycznie obecnego włodarza - Pana Jakubowskiego, jest wystarczająco dużo, aby uniemożliwić jego reelekcje. Myślę, że poparcie dla kandydatury Pani Kuzyk jest większe niż może się wydawać. Analogicznie do wyborów parlamentarnych, w których PIS zazwyczaj był niedoszacowany, a ostateczny wynik lepszy niż sondażowy. Wiele jest osób, które nie wyrażają wprost swojego poparcia dla Pani Kuzyk, a jednak oddadzą na nią głos, pokazując w ten sposób czerwoną kartkę Panu Piotrowi. Niech żyje demokracja!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 1
  • Olosmolo 2024-03-30 18:06:07 46.205.*.*
    Idą wybory... chce żeby było o niej głośno
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 9 1
  • Mietek 1 2024-03-30 09:09:55 83.28.*.*
    A można wiedzieć co pani Kuzyk zrobiła dla Mikołajek przez 5 lat bycia radną poza biciem piany???
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 16 2

www.autoczescionline24.pl