Miejsce katastrofy - atrakcją turystyczną?

Wiele polskich biur podróży organizuje wycieczki na miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu. Jak podaje ''Metro'', Polacy zaraz po zdarzeniu szukali możliwości wyjazdu do Smoleńska, a biura podróży im to umożliwiły. Pytanie tylko po co?

Jak donosi gazeta Metro, wiele biur podróży organizuje wycieczki na miejsce tragedii pod Smoleńskiem, ale prawdziwy boom spodziewany jest jesienią, po rozpoczęciu nowego roku szkolnego.

Dziwne? Według biur podróży, ludzie po prostu chcą pospacerować po miejscu katastrofy, złożyć kwiaty, czy pomodlić się.

***

Jak wytłumaczyć takie zjawisko? Biura podróży twierdzą, że to emocje, współczucie, ciekawość - naprawdę pięknie...

Nie oszukujmy się  - większość z nas sądzi, że to zwykła ludzka głupota. Las pod Smoleńskiem jest miejscem niewyjaśnionej jeszcze katastrofy, ogromnej ludzkiej tragedii. Nadal prowadzone jest dochodzenie, więc i samo miejsce nie powinno być dostępne dla ludzi, tym bardziej dla wycieczek...To, że przypadkowe osoby są tam wpuszczane to błąd rosyjskich władz, a czym jest zwiedzanie tego miejsca i płacenie za to ciężkich pieniędzy?


Oglądamy chyba za dużo seriali kryminalnych i teraz są tego efekty - wybieramy się na miejsce katastrofy, prowadzimy śledztwo...

Pozostawmy prowadzenie tej sprawy prokuraturze, a miejsce zostawmy w spokoju, uszanujmy. Po prostu nie ośmieszajmy się...


Źródło: Własne/„Smoleńsk travel, czyli Polacy na szlaku katastrofy”, „Metro”, Michał Stangret.

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • info91 2010-05-05 11:49:27 212.160.*.*
    Dla wielu Polaków to wyjątkowe miejsce. Dla jednych ból, że w tym miejscu skończyła się prezydentura Kaczyńskiego, a dla innych radość i ulga. Jedni dają na mszę z żalu a drudzy z podziękowaniem.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść