Ten artykuł został utworzony dzięki waszemu zgłoszeniu!Jak naprawdę wygląda praca kierowcy autobusu miejskiego w Olsztynie? Odpowiedź przysłał „były kierowca"

Jak naprawdę wygląda praca kierowcy autobusu miejskiego w Olsztynie? Odpowiedź przysłał „były kierowca
Autobus ustawiony obok przystanku nie wpuszcza pasażerów do ostatniej chwili
Fot. Łukasz Czarnecki-Pacyński

W tekście „„Zimowy paradoks” komunikacji autobusowej w Olsztynie” poruszyliśmy kwestię braku szacunku dla pasażerów, demonstrowanego przez niektórych kierowców miejskiej komunikacji autobusowej. Ich szefostwo nie uznało, jak dotąd, potrzeby zareagowania. Odpowiedź przysłał za to anonimowy „były kierowca".

Ten artykuł został utworzony dzięki waszemu zgłoszeniu!

Koncepcja artykułu „„Zimowy paradoks” komunikacji autobusowej w Olsztynie" została oparta na przewrotnym założeniu, że oto teraz, kiedy na drodze panują warunki zimowe, pasażerowie czują się – paradoksalnie – bardziej bezpiecznie. Kierowcy nie mają bowiem możliwości realizowania swojego zamiłowania do „kawalerskiej jazdy".  Chociaż to nie zmienia faktu, że na przystankach końcowych nadal skutecznie bronią „swojego" autobusu przed pasażerami i zamiast od razu wpuścić ludzi do środka, każą im czekać na dworze do chwili odjazdu. Człowiek chciałby poczuć, że mieszka już w Europie, gdzie szanuje się obywatela płacącego podatki, ale cóż... 

Więcej informacji znajdą Państwo w tekście „Zimowy paradoks” komunikacji autobusowej w Olsztynie, a poniżej przytaczamy fragmenty korespondencji e-mailowej w tej sprawie z „byłym kierowcą autobusu". Nie zdecydował się on przy tym na ujawnienie swojego nazwiska, ponieważ – jak stwierdził - „nóż widelec wrócę spowrotem do kierowania autobusami miejskimi, w dobie dzisiejszego kryzysu gospodarczego wszystko się może zmienić i nie chce mieć już na starcie nieprzyjemności u przyszłego pracodawcy". A teraz oddajmy głos naszemu czytelnikowi, który zapewnia, że „nie do końca tak to wygląda, jak widzą to ludzie, że kierowca jest panem i władcą w swoim autobusie". 

Kierowca wstaje codziennie o 4 rano, a bywa, że i o 2, bo o 3 trzeba już być na bazie. Pierwszy kurs np. 121 startuje już o 3 z przystanku Jarocka. Często, gęsto bywa tak, że jeździmy po 12 godzin dziennie, będąc na działalności gospodarczej. Wozimy wtedy multum ludzi. Jeden jest zły, bo wkurzył go jego pracodawca. Inny nie zdążył kupić biletu i teraz kontrola wypisuje mu mandat za jazdę na gapę. A trudno też nie zahamować gwałtownie, kiedy ktoś nagle wyskoczy ci przed maskę – na przykład przechodzień z telefonem przy uchu wchodzi nagle na przejście dla pieszych, nie patrząc w ogóle, czy przypadkiem jakiś pojazd akurat nie nadjeżdża. I słyszę wtedy od pasażerów niecenzuralne okrzyki „uju, kto dał ci prawo jazdy”. Poza tym nowoczesne autobusy „Solaris” mają urządzenie o nazwie retarder (czyli opóźniacz), które pozwala na zwalnianie bez szarpnięć. „Były kierowca” przyznaje jednak, że „jest dużo kierowców, którzy nie potrafią jeździć” i wtedy nawet ów retarder nie pomoże. 

A czemu jedni wpuszczają pasażerów na końcowym przystanku, a drudzy nie? Ano dlatego, że ci pierwsi nie chcą się kłócić z pasażerami, więc wpuszczają ich dla świętego spokoju. A ci drudzy, kiedy muszą przedmuchać filtr cząstek stałych dpf i stać na włączonym silniku przez 10 minut, obawiają się pożaru. Powstają wtedy bowiem wysokie temperatury, które w nagłym wypadku mogą zamienić się w pożar. I wtedy ani ZDZiT, ani pracodawca (kierowców zatrudniają firmy wynajęte przez ZDZiT w drodze przetargu) nie bierze za nich odpowiedzialności. I dlatego kierowcy „dmuchają na zimne”, kiedy przepis Regulaminu Przewozów o konieczności podjechania od razu na przystanek końcowy i wpuszczeniu pasażerów oczekujących na przejazd nie uwzględnia konieczności wypalania dpf. A w przypadku zagrożenia życia, czy zdrowia pasażerów odpowiadać za to będzie kierowca.

Jak pisze nasz korespondent, są oni także karani finansowo za odstępstwa od rozkładu jazdy oraz za rozmawianie z pasażerami. Choćby za udzielenie informacji, gdzie dana osoba ma wysiąść. 

A czemu ci kierowcy tak szybko i chaotycznie jeżdżą? Ano dlatego, że „od wspomnianych 12h pracy przydała by się jakaś przerwa? Nie zajedziesz punktualnie na pętle twoja przerwa z 15min zamienia się w 4 jeszcze w tym czasie przyjdzie ktoś do ciebie zapytać czy masz bilet na sprzedaż bo przecież tu jest tylko na kartę a ktoś ma gotówkę i znów zaczyna się kłótnia z pasażerem bo Ty masz obowiązek mieć bilet i przy okazji być jasnowidzem, ze ktoś nie ma karty. Trochę lepiej sytuacja wygląda gdy czas przerwy wypada ci na pół godzinny postój, wtedy jest ok. Lecz według większości rozkładów, przerwy takie są zazwyczaj w niedzielę Zapytacie dlaczego jak tak nam źle to się nie zwolnimy? Ano dlatego że niektórzy po prostu lubią jeździć itd”.

Tyle nasz czytelnik. A nam pozostaje oczekiwać, aż któraś z instytucji decydujących o transporcie publicznym w Olsztynie – w tym Rada Miasta – zechce zająć się tym tematem. Choć i bez tego wydaje się, że wspomniany artykuł odniósł jednak pewien pozytywny skutek. Oto bowiem kierowca autobusu stojącego na przystanku nie zamyka już drzwi przed nosem pasażerów, którzy właśnie wysiedli z kolejnego i chcą się przesiąść. A na przystanku końcowym na ul. Reymonta można już wsiąść do autobusu dłuższą chwilę przed odjazdem i nie trzeba już oczekiwać na niego stojąc na mrozie. A jak jest, drodzy czytelnicy, na Waszym przystanku końcowym? 

Komentarze (29)

Dodaj swój komentarz

  • Jebać.mereora 2021-02-05 01:37:28 95.116.*.*
    Hahahaahah
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Kolo 2021-02-02 18:48:23 31.60.*.*
    Dla tycj co nie wiedza po Olsztynie jezdza 2 firmy MPK i IREX - METEOR. Mozna to odroznic nr bocznym MPK nie ma nr z Literka A. IREX - METEOR ma za to np A826. Lub popatrzec wystarczy na rejstracje autobusow. MPK jezdzi na NO za to IREX - METEOR ma SK i PZ. Pozdro dla kumatych
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • Gość 2021-02-01 12:00:36 188.146.*.*
    Często jeżdżę autobusami i nie wiem dlaczego niektórzy kierowcy zatrzymują się parę metrów za przystankiem. Może któryś z kierowców wyjaśni to zjawisko
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • Ryniu 2021-01-31 20:57:34 188.146.*.*
    Tylko czemu niemal wszędzie w busach są biletomaty tylko na kartę ? Naprawdę aż tak ciężko zamontować te co również bilon przyjmują ? A zdarza się również, że biletomat uszkodzony i nie ma jak biletu kupić, bo kierowca teraz nie sprzedaje.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 1
  • Marycha 2021-01-31 20:07:06 31.135.*.*
    Przez ostanie parę miesięcy jeżdżę autobusami i nie mogę narzekać,a to że czekamy na autobus to nie tylko w Olsztynie tak jest wszędzie,Ja osobiście co do kierowców w Olsztynie nie mogę narzekać,hamują tak jak trzeba,nigdy nie słyszałam nic obraźliwego od kierowcy
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 3
  • K7 2021-01-31 15:49:12 78.88.*.*
    Dlaczego nie wpuszczają ludzi na pętlach od razu po po zakończeniu kursu? Po pierwsze dlatego że w razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa kierowca za tych ludzi odpowiada. Po drugie nie wolno opuszczać autobusu gdy ludzie są w środku. Czyli kierowca nie może nawet wyjść do toalety. Po trzecie po zakończonym kursie kierowca ma swoją przerwę więc dlaczego miałby siedzieć na tej przerwie z ludźmi? Widział ktoś np. urzędnika który na swojej przerwie wpuszcza do pokoju petentów i przy nich je śniadanie czy piję kawę? No raczej nie. Proste.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 32 1
  • Michał 2021-01-31 14:30:19 83.5.*.*
    Kursy autobusów w Olsztynie, zwłaszcza w soboty i niedziele są bardzo rzadkie, więc nie użalajcie się, że 12 godzin w pracy. pomiędzy jednym, a drugim kursem jest zwykle pół godziny przerwy.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 12
  • Pan Jan 2021-01-31 13:45:52 5.173.*.*
    Jak wszędzie są ludzie i taborety , ale to wbrew pozorom ciężka praca wcale nie tak dobrze płatna a system kar wewnętrznych bardzo restrykcyjny . Myślę ,ze większość konfliktowych spraw między kierowcami a pasażerami wynika z braku zrozumienia w jedną i drugą stronę
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 2
  • Warmiak 2021-01-31 12:50:04 109.241.*.*
    Wypalanie dpf przez 10 minut? Gdzie jest straż miejska i policja? Silnik może być wĺączony przez 1 minutę. Jak skrobiesz szyby i chodzi silnik to mandat, a ci mogą 10 minut dpf wypalać? A środowisko?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 13 9
  • Pieszy 2021-01-31 12:31:09 195.136.*.*
    Takk jak kierowcy któremu nie podoba się praca i może ją zmienić, tak pasażer któremu nie podoba się podróż mpk może jechać taxi albo swoim autem.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 7