Kapsel i Lora miały nosa. Psy wskazały kontrabandę

By dostać się do kontrabandy olsztyńscy funkcjonariusze celno-skarbowi musieli rozkręcić pół samochodu. Miejsce ukrycia „lewego towaru" podpowiedziały psy służbowe.

Funkcjonariusze z olsztyńskiej grupy mobilnej, prowadzący kontrole na przejściu granicznym w Gronowie zainteresowali się samochodem Kia Sorento. Prowadził je Polak, znany już wcześniej z podejmowania prób przemytu.

Po przeprowadzeniu kontroli z psami służbowymi Kapslem i Lorą, które wykazały wyraźne zainteresowanie wykładziną podłogową, funkcjonariusze przystąpili przeszukania pojazdu. Ich uwagę zwróciły śruby siedzeń. Wyglądały one na lekko zamalowane, ale pokryte były kurzem, dodatkowo wyczuwalny był intensywny zapach kleju.

Po ich odkręceniu i zdemontowaniu siedzeń tylnych oraz przedniego fotela pasażera, funkcjonariusze odsłonili wygładzinę, pod którą znajdowały się maty wygłuszające podłogę. Uwagę przykuł zbiornik paliwa. Mimo, że pompa wyglądała na nieruszaną, funkcjonariusze celno-skarbowi odkręcili ją i zajrzeli do zbiornika.

Po spuszczeniu paliwa zauważyli kratkę, z pozoru oryginalną, ale z jej boku widoczne były spawy. Znając „pomysłowość" podróżnego zerwali część wygłuszenia podłogi i wtedy natrafili na szpachlę i klapkę w niej umieszczoną. Po jej zdemontowaniu  okazało się, że było to drugie dojście do zbiornika, w którym wspawana była dodatkowa przestrzeń na papierosy. W tak zrobionej skrytce znajdowało się 206 paczek papierosów.

Wobec kierowcy wszczęto sprawę karną zaś samochód, ze względu na przeróbkę konstrukcyjną, trafił na celniczy parking.

Źródło: KAS Olsztyn

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz