Daj sobie szansę ponarzekać

Na co dzień nie mieszasz się w politykę, a widząc w telewizji ''gadające głowy'' licytujące się na obietnice - przełączasz kanał? Nie jesteś jedyny.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich już 20 czerwca czyli w najbliższą niedzielę. Oprócz kilku billboardów rozwieszonych w centralnych punktach miasta, w Olsztynie aktywnej kampanii wyborczej raczej nie widać, podobnie jest we wszystkich miastach naszego kraju.

Nie to, żeby martwiła pusta skrzynka na listy,  przed wyborami zazwyczaj zapychana ulotkami wyborczymi. Debata polityków walczących o stołek prezydencki: Bronisława Komorowskiego (PO), Jarosława Kaczyńskiego (PiS), Grzegorza Napieralskiego (SLD) i Waldemara Pawlaka (PSL), emitowana wczoraj w Telewizji Polskiej do interesujących również nie należała. Komorowski, który zapowiadał, że w debacie udziału nie weźmie, zrobił niespodziankę swoim kolegom - kontrkandydatom i pojawił się jakby nigdy nic. Po debacie, mówił, "Nie ma nic lepszego niż zdziwiona mina Jarosława Kaczyńskiego".

Fakt, że mamy do czynienia z nieagresywną, wręcz niepolską, kampanią wyborczą oczywiście bardzo cieszy, tylko pasywność kandydatów zaczyna nudzić. Za niecałe 7 dni każdy obywatel naszego kraju powinien udać się do najbliższej urny wyborczej i oddać głos na swojego ''kandydata''. Problem jednak w tym, że w Polsce od dawna nie potrafimy powiedzieć kto jest naszym faworytem, a  kampania wyborcza wcale sprawy nie ułatwia, szczególnie wyborcom niezdecydowanym - kampanijnym. Brak faworyta to problem o tyle duży, że większość Polaków twierdzi, że skoro nikt się nie nadaje to po co iść na wybory? Warto pamiętać o mało odkrywczej zasadzie, że czasami lepiej wybrać mniejsze zło niż nie zagłosować w ogóle. Jeśli zagłosujemy, nikt nie będzie mógł mieć do nas pretensji, że narzekamy na politykę naszego państwa. Pamiętajmy, że sondaże niejednokrotnie zawierają przekłamania wynikające z doboru grupy ankietowanych - najczęściej młodych ludzi chętnie odpowiadających na pytania ankieterów.

Wedle kolejnej starej jak świat zasady - ten kto nie głosuje nie ma prawa później narzekać - a to gospodarka nie taka, a to polityka zagraniczna jakaś taka niezagraniczna, a to prezydent niewyjściowy, a to jego żona mało atrakcyjna...

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • el makabra 2010-06-16 08:53:56 83.9.*.*
    A pierwszą damą będzie Alik :D
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Obywatel RP 2010-06-16 08:44:54 212.160.*.*
    Jak wygra Kaczyńskie to na przynajmniej nikt nie będzie narzekał na jego żonę, bo on żony nie ma :) Będziemy mieli prezydenta jak Libia albo Korea Północna, tudzież hitlerowskie Niemcy :) Tam też rządzili lub rządzą starzy kawalerowie :)
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść