Alkohol i niewybuch? To mogło się skończyć tylko w jeden sposób

Alkohol i niewybuch? To mogło się skończyć tylko w jeden sposób
Na posesji pod Giżyckiem doszło do eksplozji. Wybuchł pocisk artyleryjski, który chcieli przewiercić pijani mężczyźni. Na miejscu pirotechnicy znaleźli jeszcze jeden pocisk oraz napęd rakietowy
Fot. KWP Olsztyn

Czterej mężczyźni spod Giżycka, którzy wcześniej spożywali alkohol, wpadli na, w ich mniemaniu, genialny pomysł. Postanowili przewiercić pocisk artyleryjski pochodzący z czasów II wojny światowej. Doszło do eksplozji.

Do zdarzenia doszło w stolarni w miejscowości Gajewo koło Giżycka.

Zgłoszenie o eksplozji otrzymaliśmy w czwartek ok. godz. 21.30. Natychmiast wysłaliśmy tam pirotechników – powiedziała w rozmowie z nami Iwona Chruścińska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Giżycku.

Okazało się, że w wyniku eksplozji dwóch mężczyzn doznało bardzo poważnych obrażeń. 40-latek, który rozwiercał pocisk za pomocą wiertarki, stracił dłoń. Jego 44-letni kolega został ciężko ranny w brzuch.

Pozostali mężczyźni nie odnieśli zbyt groźnych obrażeń i opuścili szpital. Mieli ponad promil alkoholu we krwi.

Pirotechnicy znaleźli jeszcze jeden pocisk artyleryjski oraz napęd rakietowy.

Posiadanie amunicji jest niedozwolone. Czynności jeszcze trwają, dlatego trudno mi na razie powiedzieć, w jakim kierunku pójdzie śledztwo – dodała Iwona Chruścińska.

Galeria

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • gość 2020-01-10 07:09:36 37.47.*.*
    To bardzo podejrzana sprawa jeśli dwa pozostali opuścili szpital pod wpływem alkoholu.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść