Do zdarzenia tego miało dojść w 11 kwietnia 2025 r. Według ustaleń prokuratora, Michał B. od pewnego czasu mieszkał razem z pokrzywdzonym. Oskarżony nadużywał alkoholu, po spożyciu którego wszczynał kłótnie z ojcem.
Krytycznego dnia Michał B. spożywał alkohol. Gdy w godzinach wieczornych wrócił do domu, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swojego ojca, zadał mu pięściami kilkanaście uderzeń w głowę oraz uderzał jego głową w twardą powierzchnię, a ponadto, dusił go rękoma za szyję. Oskarżony spowodował tym u pokrzywdzonego rozległe obrażenia ciała, co doprowadziło do śmierci pokrzywdzonego na miejscu zdarzenia.
Proces Michała B. rozpoczął się w 23 grudnia 2025 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oskarżony w pierwszym dniu procesu nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień. W tej sytuacji Sąd odczytał wyjaśnienia złożone przez Michała B. jeszcze w trakcie postępowania przygotowawczego. Oskarżony podał w nich m.in., że ma prześwity, że po powrocie do domu pokłócił się z ojcem, poszarpał się z nim. Wyjaśniał też, że ojciec pierwszy uderzył go pięścią w twarz i wówczas on uderzył ojca trzy razy w twarz.
Wyrok w tej sprawie zapadł 22 stycznia 2026 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał Michała B. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał go za to na karę 12 lat pozbawienia wolności.
Sąd w ustnych motywach wyroku wskazał, że feralnego wieczoru katalizatorem takiego agresywnego zachowania oskarżonego w stosunku do ojca był spożyty przez niego wcześniej alkohol w znacznej ilości. Oskarżony odgrażał się, że pozbawi swojego ojca życia za złe traktowanie w dzieciństwie i w rezultacie te groźbę spełnił. Sąd zwrócił też uwagę, że pokrzywdzony tego dnia w żaden sposób nie sprowokował syna do tak agresywnego zachowania. Przy czym ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika, że pokrzywdzony w trakcie ataku syna nie podjął jakiejkolwiek aktywnej obrony.
W ocenie Sądu kara wymierzona oskarżonemu jest adekwatna do stopnia winy oskarżonego i okoliczności popełnionego przez niego czynu. Jako okoliczność łagodzącą wyrok Sąd uznał to, że pokrzywdzony w przeszłości nadużywał alkoholu i znęcał się nad członkami swojej rodziny, w tym nad oskarżonym.
Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz