[WYWIAD] Prof. Waldemar Tomaszewski z UWM: ‘’Koalicja rządząca nie jest trwała. W przyszłości może pojawić się więcej konfliktów’’

[WYWIAD] Prof. Waldemar Tomaszewski z UWM: ‘’Koalicja rządząca nie jest trwała. W przyszłości może pojawić się więcej konfliktów’’
Prof. Waldemar Tomaszewski
Fot. uwm.edu.pl

O wyborach i porozumieniu dwóch Jarosławów rozmawialiśmy z prof. Waldemarem Tomaszewskim, politologiem z Instytutu Nauk Politycznych UWM.

Nikt formalnie nie odwołał niedzielnych wyborów. Czy one się odbędą? Czy zakładając, że większość Polaków odda swój głos 10 maja, wybory będą ważne?

- Co do tego pierwszego pytania, jest to bardzo mało prawdopodobnie, wręcz graniczące z pewnością, że wybory się nie odbędą. Z zapowiedzi nie tylko liderów opozycji, ale też przedstawicieli związków pracowników poczty wynika, że formalnie nie udałoby się ich przeprowadzić. A za ważność wyborów odpowiada Sąd Najwyższy.

Kiedy wybory mogłyby się odbyć?

- Wybory mogą być możliwe do przeprowadzenia jeszcze w maju. Jednakże to może nie być realny termin ze względu na przygotowanie. Już wcześniej posłowie proponowali różne terminy ich przeprowadzenia. Na początku Gowin mówił, żeby odbyły się za dwa lata, potem Budka, że powinny odbyć się za rok. Każdy miał własne zdanie na ten temat.

W dodatku opozycja chciałaby, aby rząd wprowadził stan nadzwyczajny.

- Są trzy rodzaje stanów nadzwyczajnych (stan wojenny, stan wyjątkowy i stan klęski żywiołowej), ale w praktyce można by było wprowadzić tylko stan klęski żywiołowej. Jednak oznacza to wzmożenie ograniczeń dla obywateli. W dodatku mogliby domagać się od państwa odszkodowań.

A tego Prawo i Sprawiedliwość nie chce. Kto zatem najbardziej skorzystał na przesunięciu terminu wyborów?

- Patrząc krótkookresowo wydaje się, że Jarosław Gowin. Jednak koalicja Zjednoczonej Prawicy nie jest trwała. W przyszłości może pojawiać się więcej konfliktów.

Czy Jarosław Kaczyński mógł inaczej rozegrać tą sytuację? Miał jakieś pole manewru?

- Podejrzewam, że miał. Policzył szable i to było jedyne rozwiązanie. Były spekulacje co do pozyskiwania posłów, ale podejrzewam, że po tych obliczeniach okazało się, że mogli przegrać głosowanie. Zatem stwierdził, że porozumienie z Jarosławem Gowinem jest lepszym rozwiązaniem niż przegrana w głosowaniu.

Jarosław Gowin oficjalnie zapowiedział, że wybory odbędą się wyłącznie drogą korespondencyjną. Poczta będzie miała miesiąc na dostarczenie pakietów wyborczych. Jak to powinno zostać rozwiązane, aby nie było obawy przed próbami wpływania na ich wyniki (np. próby fałszerstwa)?

- Trudno mi powiedzieć, jak to powinno zostać rozwiązane. Myślę, że fachowcy powinni to przeanalizować i stworzyć takie warunki, aby dać jak największą pewność wyborcom. Głosowanie korespondencyjne na taką skalę to nowość i po prostu trzeba wypracować nowe standardy, nowe procedury.

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości mówią otwarcie, że do wyborów 10 maja nie dojdzie przez Senat, ponieważ ustawa o głosowaniu korespondencyjnym mogła wejść w życie już 3 tygodnie temu. Czy rzeczywiście to Senat okazał się tą barierą?

- Zdania są podzielone. Wiadomo było miesiąc temu, że Senat ma określony czas na rozpatrzenie ustawy. Można było się tego spodziewać. To nie jest chyba żadna niespodzianka dla kogoś, kto funkcjonuje w polityce i wie, że relacje na linii Sejm-Senat nie układają się zbyt dobrze.

Za organizację wyborów odpowiadali konkretni ludzie. Czy skoro te wybory nie miały szans się odbyć, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności?

- Myślę, że każdy, kto miał wyznaczone zadanie, dążył do jego realizacji. A teraz było wiele różnych przeszkód, które stanęły na drodze do wykonania tego celu, jakim było przeprowadzenie wyborów 10 maja. Trudno wskazać jedną czy kilka osób odpowiedzialnych za to, że wybory się nie odbędą. Ja bym tutaj nie wskazywał nikogo, kto by bezpośrednio, osobiście miał jakąś odpowiedzialność za to ponieść.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Cezary Kapłon

***

Koronawirus w Polsce

Aktualizacja: 2020-05-08 z godziny 10:01

Przypadków: 15 200 (153 dzisiaj),
Zgonów: 756 (1 dzisiaj),
Wyleczonych: 5 184 (322 dzisiaj),
Liczba testów: 425 994 (0 dzisiaj).

Komentarze (8)

Dodaj swój komentarz

  • pep 2020-05-08 21:36:15 88.156.*.*
    To jest niesamowity fenomen, kiedy jeden człowiek mało znany, mało mówiący i niezbyt piękny, pociąga za sznurki marionetki. Mamy czarodzieja z Żoliborza. Jest to rodzaj dyktatury na wpół komicznej, na wpół bardzo groźnej. To niezwykle egzotyczna sytuacja w kraju, który chciał być nowoczesny, który chciałby być demokracją, żeby był jeden taki ponury facet, który o wszystkim decyduje - tak poeta Adam Zagajewski opisał sytuację w Polsce.
    Odpowiedz Oceń: 5 2 Zgłoś treść