Poprawki w budżecie miasta przyjęte, chociaż nie obyło się bez kłótni

Poprawki w budżecie miasta przyjęte, chociaż nie obyło się bez kłótni
Na poniedziałkowej sesji radni głosowali m.in. nad zmianami budżetu na ten rok. Nie obyło się bez kłótni rajców z Prawa i Sprawiedliwości z prezydentem Piotrem Grzymowiczem
Fot. Urząd Miasta Olsztyna

Spory podczas sesji rady miasta to już standard. W poniedziałek kolejny raz starli się ze sobą radni Prawa i Sprawiedliwości – będący w opozycji do obozu rządzącego – oraz prezydent Piotr Grzymowicz.

Najwięcej kontrowersji wzbudziły kwestie związane z edukacją. Przypomnijmy, że 5 września prezydent Piotr Grzymowicz powiedział publicznie, że przez reformy rządowe (chodzi m.in. o obniżenie PIT-u), miasto musi wstrzymać szereg inwestycji (twardych i miękkich), bo nie ma pieniędzy na ich realizację.

Krzysztof Narwojsz, radny z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, podał subwencje oświatową, która z roku na rok jest wyższa i zapytał, prezydenta Piotra Grzymowicza, co robi z tymi pieniędzmi.

Ostatnia wybudowana szkoła to Szkoła Podstawowa nr 28, która została utworzona w 1999 roku. Infrastruktura oświatowa nie w pełni odpowiada potrzebom szkół. Czy ma pan jakikolwiek plan działań w obszarze edukacji? – zapytał Krzysztof Narwojsz.

Piotr Grzymowicz odniósł się do tych słów. Powiedział, że owszem, nie wybudowano nowych szkół, ale w wielu placówkach przeprowadzone były inwestycje twarde (remonty czy wyposażenie pracowni specjalistycznych) jak i miękkie (np. kształcenie kadr). Dodał, że subwencja rządowa owszem rośnie, ale rosną również wydatki na oświatę.

O ile w 2012 subwencja oświatowa pozwoliła nam pokryć wydatki w samorządzie na poziomie 70 proc. to w roku 2018 wystąpiła znaczna różnica. Subwencja wystarczała na pokrycie 61 proc. wydatków. Jeżeli mówilibyśmy o liczbach to w 2012 roku musieliśmy dopłacić ok. 90 mln zł, a w 2018 już 154 mln zł – powiedział prezydent Olsztyna.

Radna Elżbieta Wirska podała przykład zrezygnowania przez miasto z bezpłatnej nauki pływania dla dzieci z II klas. Jej zdaniem uczęszczanie dzieci w tym wieku na basen to już tradycja.

Część rodziców ma panu to za złe. Już kupili czepki, a nagle dowiedzieli się, że dzieci nie pójdą na naukę pływania. Ile pan zaoszczędził na tych basenach? – zapytała prezydenta.

Z kolei radny Mirosław Arczak zaapelował, aby wskazać wszystkie inwestycje oświatowe, które zostaną wstrzymane.

Dokładnie zostały wskazane przyczyny zmian. Zabrakło tego, aby usłyszeć, na które zadania zabrakło pieniędzy. Wielu mieszkańców zna najbardziej medialne straty, np. lekcja pływania. Są moim zdaniem dużo istotniejsze inwestycje, które nie zostały wspomniane – dodał radny.

Prezydent odpowiedział, że w kwestii oświaty, miasto zdecydowało na wstrzymanie części projektów fakultatywnych, m.in. edukacji kulturalnej, zajęć pozalekcyjnych czy właśnie organizacji nauki pływania.

Z tych środków uzupełniliśmy pozostałe środki na edukację – przyznał Piotr Grzymowicz i dodał, że rząd może cedować zadania na samorządy, ale powinien też zwiększać odpowiednio na nie subwencje.

Radni Prawa i Sprawiedliwości skrytykowali także inne inwestycje, które ich zdaniem są nieprzemyślane lub źle wykonane. Jarosław Babalski stwierdził, że do poprawek w budżecie podchodzi sceptycznie, a i przy nowych inwestycjach jest ostrożny.

Pan [zwrócił się do prezydenta – przyp. red.] ostatecznie podejmuje decyzje, a konsekwencje ponosimy my. Jak wyglądają inwestycje, to widzimy – park Centralny, tramwaje, ul. Partyzantów. Te inwestycje wyglądają źle. Sypią się. Taka bylejakość zaczyna nas otaczać – wyjaśnił Jarosław Babalski.

Prezydent z kolei odpowiedział, że to nie on je realizuje. A na inwestycje wpływ ma wzrost cen i usług budowlanych. Często do przetargów zgłasza się jeden potencjalny wykonawca, czasami jest ich więcej, ale na ich wycenę miasta nie stać.

To na dzisiejszej sesji rady, rajcy mieli uchwalić zmiany w budżecie miasta. Teresa Zając, dyrektor Wydziału Budżetu krótko odczytała proponowane poprawki.

Proponujemy zwiększyć dochody o 26 mln zł. Wydatki zmniejszyć o 9,2 mln zł. Deficyt uległby zmniejszeniu o 35,3 mln zł. Przychody uległyby zmniejszeniu o taką samą kwotę – wyjaśniła Teresa Zając.

Odniosła się także do wieloletniej prognozy finansowej, którą również radni postanowili zmienić. Jej zdaniem, mimo że w tym roku spadną przychody, to w najbliższych latach, tj. 2020-2021, wzrosną, podobnie jak rozchody, gdyż wydatki majątkowe przesuwają się na lata następne.

Mimo dzisiejszych animozji, radni dosyć jednomyślnie wsparli uchwałę w sprawie zmiany budżetu miasta na 2019 rok oraz zmiany wieloletniej prognozy finansowej. Za głosowało 16 radnych, przeciw było dwóch, a sześciu się wstrzymało od głosu.

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • Berrenicza 2019-09-30 21:23:48 88.156.*.*
    Przedszkola będa zamknięte w wakacje. Jeden miesiąc nie wiadomo skąd wziąć urlopu. To efekt m.in cięć prezydenta i radnych. Wstyd i skandal
    Odpowiedz Oceń: 3 1 Zgłoś treść
  • Stanley 2019-09-30 21:03:49 88.156.*.*
    Najwiekszy problem olsztyna... drugoklasisci bez nauki plywania...serio?
    Odpowiedz Oceń: 3 0 Zgłoś treść
  • bleh 2019-09-30 19:45:13 88.156.*.*
    A kto jest odpowiedzialny za nadzór nad tymi inwestycjami, bo wydaje naszą, czyli mieszkańców, kasę? Tylko pobiera kasę co miesiąc i nie jest za nic odpowiedzialny?
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść
  • aaas 2019-09-30 19:05:25 5.173.*.*
    Pisiory jak zwykle bez elementarnej wiedzy. Np. Nie mogę zrozumiec czemu gazetki lokalne Cytujac wywiad z Pijakiem który ukazał się w jednej z gazet pewnych braci kojarzonych z pisem. Trzeba być debilem żeby myśleć że jakiś pijak po politologii zna się na ekonomii lepiej niż prof nauk ekonomicznych...
    Odpowiedz Oceń: 3 7 Zgłoś treść