Nowy rok szkolny - nowe wydatki

Podczas gdy uczniowie jeszcze cieszą się wakacjami, ich rodzice z niepokojem odliczają dni w kalendarzu i złotówki w portfelu. 1 września oznacza początek nowego roku szkolnego dla dzieci i nowych, kosmicznych wydatków dla rodziców.

Odeszły w zapomnienie czasy, kiedy podręczniki szkolne przekazywane były ''z pokolenia na pokolenie''. Dziś uczeń musi mieć niemalże cały komplet nowych książek. To nie zachcianka dzieci czy rodziców, a Ministerstwa Edukacji Narodowej, Kuratorium Oświaty oraz samych dyrektorów szkół i nauczycieli. To oni ostatecznie wybierają podręczniki z puli materiałów przypisanych danemu programowi nauczania.

W najgorszej sytuacji są rodzice uczniów idących do pierwszej klasy. I tu bez różnicy czy jest to szkoła podstawowa, gimnazjum czy liceum - dzieci dostają rozpiski całkiem nowych podręczników. Nie ma więc  możliwości odkupienia książek od dzieci ze starszych klas.  Zdarza się, że przeciwni wprowadzaniu nowych podręczników są również nauczyciele. Oni także muszą dostosowywać się do nowych - często różniących się od starych jedynie ilustracją – podręczników. Takie sprzeciwy to niestety rzadkość.

Nie ilość książek, które trzeba kupić, a ich cena stanowi największy problem. Ta z roku na rok jest coraz wyższa. Tak jest w przypadku książek do nauki języka angielskiego, które należą do najdroższych na rynku. Za komplet trzeba zapłacić nawet około 100 złotych. Warto dodać, że wyprawka to nie tylko podręczniki. W jej skład wchodzą jeszcze przybory szkolne, które także do najtańszych nie należą. Rodzice załamują ręce, zadłużają się, bo książki kupić muszą.  Dodatkowo wraz z początkiem roku, rodzic powinien opłacić komitet rodzicielski, ubezpieczenie, a często i tak zwane ''klasowe''. Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej i władze Gmin oczywiście  oferują najbiedniejszym rodzicom pomoc w zakupie wyprawek.

Rodzice mogą składać wnioski o dofinansowanie do zakupu podręczników. Taką pomoc oferuje rządowy program Wyprawka szkolna 2010. W ramach projektu pomoc na zakup podręczników mogą otrzymać rodzice uczniów klas I – III szkół podstawowych, II klasy gimnazjum i szkół artystycznych, jeśli dochód rodziny nie przekracza kryterium dochodowego, które wynosi 351 zł w przeliczeniu na osobę w rodzinie.

Jest to kropla w morzu potrzeb. Rodzice, którym dofinansowanie się nie należy (bo dochód na osobę w rodzinie jest o choćby dwa złote wyższy niż ten  wymagany) muszą radzić sobie sami. A do 1 września coraz bliżej...

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz