[WYWIAD] Pod Olsztynem wyłowił broń z czasów II wojny światowej! A także... rower miejski i wózek na zakupy

[WYWIAD] Pod Olsztynem wyłowił broń z czasów II wojny światowej! A także... rower miejski i wózek na zakupy
27-letni poszukiwacz wyłowił z rzeki pod Olsztynem broń z czasów II wojny światowej
Fot. Magnes Neodymek Warmiński/FB

Mieszka w Olsztynie i oczyszcza okoliczne rzeki i jeziora. Jak sam mówi, chce pomóc naturze. Młody ekolog oraz pasjonat historii działa od niedawna, jednak już udało mu się znaleźć historyczny zabytek. Niedawno z rzeki Wadąg wyłowił kadłub karabinu z czasów II wojny światowej! Jakie jeszcze tajemnice skrywają warmińskie wody?

Klaudiusz Foks ma 27 lat. Mieszka w Olsztynie, lecz pochodzi z Biskupca. Młody poszukiwacz łowi w lokalnych zbiornikach wodnych, przy użyciu magnesu neodymowego. Klaudiusz wraz z partnerką nagrywa swoje poczynania oraz udostępnia je w internecie. Prowadzi kanał na YouTubie oraz fanpage na Facebooku. Jakie nietuzinkowe fanty udało mu się znaleźć? Czy liczy na sławę i ma nadzieję na odnalezienie innych, historycznych przedmiotów? O tym i nie tylko rozmawiamy z Klaudiuszem Foksem.

Jak zaczęła się Pana przygoda z tak nietypowym hobby?

- Magnesem rzucam dopiero od około 4 tygodni. Dostałem go w prezencie od dziewczyny. Podpatrywałem chłopaków z innych regionów, którzy też rzucają i nagrywają swoje znaleziska. W końcu sam postanowiłem założyć kanał na YouTubie i stronę na Facebooku. Chciałem pokazać jak ten sport wygląda w moim regionie, na Warmii i Mazurach.

Rzuca Pan od niedawna i już udało się Panu wyłowić prawdziwą perełkę.

- Tak, w rzece Wadąg pod Olsztynem znalazłem ostatnio brytyjski karabin Lee-Enfield z okresu II wojny światowej. Na początku w ogóle nie wiedziałem co to jest. Moja dziewczyna przekonywała, że to zwykły kawał pręta, ale po oczyszczeniu okazało się, że to karabin. Byłem bardzo zaskoczony, że coś takiego udało mi się wyłowić w takim miejscu! Zresztą moją reakcję widać w całości na filmiku.

Wiedział Pan co zrobić ze znaleziskiem?

- Zadzwoniłem na policję. Panowie przyjechali po 40 minutach i zabrali karabin. Powiedzieli, że to złom i nie nadaje się do muzeum. Było mi przykro.

Czyli nie trafi on do zbiorów żadnego muzeum? Zostanie wyrzucony?

- W poniedziałek (18 maja) miałem skontaktować się z muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Okazało się, że żeby przyjęli karabin trzeba załatwić milion formalności, a ja nie mam na to czasu, bo niedługo wyjeżdżam. Już straciłem nadzieję, ale niedawno odezwał się do mnie pan z Muzeum Techniki Wojskowej i Użytkowej w Rzgowie (woj. łódzkie) i powiedział, że jest zainteresowany karabinem. Jeszcze kilka innych osób do mnie dzwoniło, ale najprawdopodobniej zabytek trafi właśnie do niego. Kto pierwszy ten lepszy.

Właśnie. Wyjeżdża Pan za granicę. Czy tam też zamierza Pan kontynuować swoje działania?

- Oczywiście, jeżeli tylko pozwoli mi na to czas. Wyjeżdżam do Holandii. Mam plan udać się kiedyś do Amsterdamu i tam łowić. W tym mieście przewija się sporo osób, więc liczę na spory urodzaj.

Interesuje się Pan historią?

- Tak. Najczęściej czytam książki i oglądam filmy. Tym hobby zaraził mnie mój dziadek. Opowiadał mi jak było na wojnie i jak to wszystko wyglądało w Prusach Wschodnich. Moja rodzina wywodzi się właśnie z tych terenów. Większość z nich ma niemieckie paszporty, ja natomiast urodziłem się w Polsce. Czuję się Polakiem i jestem patriotą.

A łowienie magnesem to dla Pana bardziej działanie proekologiczne czy wynika to z zainteresowania historią? Liczy Pan na zabytkowe fanty?

- Jeziora i rzeki są strasznie zanieczyszczone, zresztą tak samo jak i plaże. Staram się je trochę posprzątać, żeby ludzie mogli się kąpać i posiedzieć na trawie. Gdy idę nad wodę, nie liczę raczej na jakieś historyczne znaleziska. Jedynie ostatnio miałem takie szczęście.

A skąd Pan wie, gdzie zarzucić, aby coś znaleźć?

- Jak do tej pory łowiłem głównie w Olsztynie i okolicach. Najczęściej szukam mostów i ustawiam się pod nimi, bo wiadomo, że to właśnie tam najczęściej przechodzą ludzie i wyrzucają różne rzeczy.

A dlaczego akurat magnes? Dlaczego nie, mogłoby się wydawać, bardziej popularny wykrywacz metali?

- Mam też wykrywacz metali, ale z nim chodzę głównie po plaży. Na szukanie w lasach i na polach trzeba mieć pozwolenie. Parę razy gdy byłem na Skandzie w Olsztynie, przyjechała policja, ale nie mieli żadnego problemu z tym, że chodzę z wykrywaczem. Plaże oczyszczam głównie z kapsli, bo to wiadomo, dzieci biegają na boso i mogą się pokaleczyć.

Co ciekawego do tej pory udało się Panu znaleźć?

- Chodząc z wykrywaczem znalazłem parę monet, ale nie starych, a takich współczesnych. Oprócz tego wyłowiłem z wody parę fajnych, metalowych otwieraczy do piwa, sprzęt wędkarski, puste łuski po nabojach. Ostatnio znalazłem też w rzece wózek na zakupy i… olsztyński rower miejski! Ktoś wypożyczył go i wrzucił do wody.

A czy miał Pan kiedykolwiek jakieś nieprzyjemności związane z poszukiwaniami?

- Raczej nie. Moim celem nie jest poszukiwanie zabytków, a oczyszczanie terenów. Jedynie raz, gdy byłem w lesie, zapytałem leśnika, czy mogę tutaj łowić. Wyjaśniłem, że zbieram głównie kapsle i inne zanieczyszczenia. Pan zgodził się, ale zaznaczył, że wszystko, co w ziemi należy do państwa.

A czy przyszła Panu do głowy taka myśl, aby zatrzymać niedawno wyłowiony kadłub karabinu?

- Nie, absolutnie. Nie chcę takich znalezisk zatrzymywać dla siebie, bo po co? Lepiej żeby wisiało to gdzieś w muzeum, gdzie inni będą mogli to oglądać. Dla mnie przywłaszczanie sobie takich rzeczy to żadna radość.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (8)

Dodaj swój komentarz

  • stsob 2020-07-01 20:37:46 5.173.*.*
    Brawo! Podziwiam twoje zainteresowanie historią.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • hehe 2020-06-08 09:10:39 176.97.*.*
    tylko z tymi magnesami to na dwoje babka wróżyła, słyszałem że jeden gość przyciągnął tak niewybuch i... wybuchł! tydzień czasu szukała go policja i znaleźli buta
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • Dagmara Mayer 2020-05-31 15:44:45 91.4.*.*
    Super Klaudiusz. Pozdrowienia od dziadka.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • StomilFAN 2020-05-29 13:39:21 188.147.*.*
    Brawo. Duży szacunek dla Ciebie kolego. Życzę udanych połowów.
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść
  • wkurzony 2020-05-29 06:29:10 79.184.*.*
    Żaden ekolog tylko szabrownik, niszczenie dna i wodnych bezkręgowców.
    Odpowiedz Oceń: 2 12 Zgłoś treść
Zamknij Elbląska Uczelnia Humanistyczno Ekonomiczna