Dziś Prezydent Olsztyna zorganizował spotkanie, podczas którego miał wyjaśnić dlaczego zainteresowane przetargiem na wybudowanie stadionu i galerii handlowej firmy ostatecznie wycofały się z negocjacji i złożenia ofert. Termin składania dokumentów przez firmy chcące współtworzyć projekt budowy stadionu i galerii minął wczoraj. Do ratusza nie wpłynęła żadna oferta.
Z przystąpienia do przetargu zrezygnowały wszystkie firmy, które brały udział w długich negocjacjach z ratuszem. Miastoprojekt Wrocław, Warszawskie ECE i Echo Investment – wszystkie trzy firmy twierdzą podobnie – w wymaganiach ratusza jest zbyt wiele niejasności, które nie były opracowane w trakcie prowadzonych negocjacji, a czasu na przygotowanie dokumentacji było niewiele. ECE Polska twierdzi natomiast, że w ich przypadku problem polega na tym, że mogą wybudować obiekt sportowy, ale nie są w stanie nim zarządzać, czego w dokumentacji wymaga ratusz.
Prezydent Miasta stwierdził, że wszystkie firmy biorące udział w negocjacjach miały wystarczająco dużo czasu na przygotowanie oferty przetargowej. Skoro tego nie zrobiły - prezydent postanowił uruchomić drugi plan.
Poinformował, że w Olsztynie są cztery firmy zainteresowane budową kolejnej galerii handlowej - co nie jest nowością - w związku z czym, miasto postara się nawiązać z którąś z nich współpracę polegającą dodatkowo na budowie stadionu. W tym przypadku jednak, galeria i stadion raczej nie powstaną obok siebie. Oba obiekty będą wykonywane w tym samym czasie.
Jeszcze w tej połowie roku zostanie ogłoszony przetarg na sprzedaż działki u zbiegu ulic Leonharda i Piłsudskiego. Z uzyskanych dochodów zrealizujemy oczekiwaną przez mieszkańców Olsztyna kolejną inwestycję sportową – stadion piłkarski.
- Trwają prace nad przygotowaniem szczegółowych planów zagospodarowania przestrzennego dla terenów przy Dworcu Kolejowym, Brzezin oraz sąsiedztwa aquaparku – nasi inwestorzy czekają na te plany. Ich inwestycje są na różnym etapie zaawansowania – informuje prezydent – od zamierzeń do koncepcji – cieszę się, że udało się stworzyć prawdziwie konkurencyjny rynek, bo to dobrze miastu wróży. Mamy szansę na zyskanie nie tylko obiektów handlowych ale także ważnych dla naszych mieszkańców przedsięwzięć i rozwiązań.