Dwa kongresy wyborcze, dwóch przewodniczących, mylne informacje wysyłane do mediów - taki - pełen chaosu - obraz sprawili sobie członkowie okręgu olsztyńskiego Ruchu Palikota.
Jak poinformował w poniedziałek lokalne media Marek Bucichowski – członek okręgu olsztyńskiego Ruchu Palikota, w minioną niedzielę podczas kongresu wyborczego w Piszu wybrano nowy zarząd okręgu z Robertem Leszczyńskim – dziennikarzem muzycznym na czele. Bucichowski zapewniał, że oprócz zarządu i przewodniczącego – podczas kongresu opracowano również koncepcję programową Ruchu Palikota, która miałaby być realizowana na Warmii i Mazurach.
Po ukazaniu się tych informacji w lokalnych mediach – zawrzało. Okazało się bowiem, że w tym samym czasie trwał...drugi, inny kongres, na którym wybrano...innego przewodniczącego, którym został Radosław Bloch.
Robert Leszczyński wyjaśnił, że sprawa jest bardzo prosta. Leszczyński wraz z kilkunastoma innymi osobami opuścili kongres i zorganizowali swój w innym miejscu, bo zebrani w Piszu - grupa nowo przyjętych do Ruchu Palikota - jak twierdzi Leszczyński nie miała prawa głosować.
Dlatego Leszczyński z kilkunastoma innymi regionalnymi działaczami Ruchu Palikota przeprowadzili kongres w innym miejscu – wybierając przewodniczącego i zarząd.
Tymczasem w Piszu działacze również dokonali wyboru przewodniczącego. Powołany został na to stanowisko Radosław Bloch.
Sprawę w okręgu olsztyńskim Ruchu Palikota – wyjaśni w najbliższy czwartek zarząd krajowy partii. Wtedy też okaże się, które z wyborów zostaną uznane za legalne. Być może zarząd krajowy zdecyduje o rozpisaniu wyborów na nowo.