Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska posiada już wyniki badań próbek gruntu, które zostały pobrane po wycieku ropy naftowej, do którego doszło na 13 stycznia w Gutkowie. Jak się okazuje zanieczyszczenie jest kilkakrotnie większe niż przewidywano.
Teren, który został skażony bezapelacyjnie musi zostać poddany rekultywacji, czyli usunięciu skażonej gleby. Kto za to zapłaci? Działania zobowiązana jest podjąć firma Orlen Koltrans.
Regionalna Dyrekcja Środowiska uspokaja jednak – nie ma zagrożenia dla mieszkańców okolicznych domów – bo skażenie rozprzestrzenia się tylko po torowisku.
Przypomnijmy, do wypadku – zderzenie się dwóch cystern z ropą doszło 13 stycznia na bocznicy kolejowej w Gutkowie. Z jednej z nich wyciekło ponad 60 ton paliwa. Przy wycieku pracowało 17 zastępów straży pożarnej, którym udało się odzyskać jedną trzecią paliwa, reszta – niestety - wsiąkła w ziemię.