Sala koncertowa olsztyńskiej Filharmonii wypełniła się po brzegi miłośnikami muzyki klasycznej będącymi jednocześnie fanami młodych muzyków, którzy prezentowali swój talent podczas Olsztyńskiego Koncertu Suzuki. Dlaczego Suzuki? Dzieci, które wystąpiły na scenie - uczą się bowiem gry na instrumentach ''ze słuchu'' - metodą Suzuki.
Olsztyński koncert Suzuki ściągnął do Filharmonii tłumy – fani młodych muzyków zapełnili salę koncertową do ostatniego miejsca. Tuż przed rozpoczęciem koncertu – dyrektor Filharmonii Piotr Sułkowski stwierdził żartobliwie, że od dziś wie, że Filharmonia jest za mała.
Na scenie wystąpiły dzieci z Powiatowej Szkoły Muzycznej w Dywitach, Szkoły Muzycznej z Olsztyna oraz Grupa Smyczkowa Absolwent i goście. To co czyniło koncert tak atrakcyjnym to fakt, że mieliśmy okazję podziwiać talent dzieci, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z muzyką jak i tych, które mają już spore doświadczenie.
Różnorodność utworów wykonywanych przez grupy młodych muzyków, zróżnicowane pod względem stopnia zaawansowania, zachwycała. Dodatkowo publiczność doceniała fakt, iż dzieci uczą się gry na instrumentach ze słuchu – nie czytając nut. Metoda ta wynaleziona została przez japońskiego skrzypka i pedagoga Shinichi Suzuki.
Koncert prowadził nauczyciel Szkoły Muzycznej w Olsztynie i Dyrektor Powiatowej Szkoły Muzycznej w Dywitach – Janusz Ciepliński, który już zapewnił, że to pierwszy, ale nie ostatni koncert tego typu w Olsztynie.