Przed sądem stanie 33-letnia mieszkanka Olsztyna, której łupem, w jednym z supermarketów, padły czekolada i kaszanka o łącznej wartości 18 złotych. Niedługo okaże się czy kobieta rzeczywiście trafi do więzienia, czy może niepotrzebnie najadła się nie tylko kaszanki, ale i strachu.
Zmorą właścicieli supermarketów są klienci uparcie degustujący sklepowe produkty. Otwarte paczki chipsów, wyjadane orzeszki czy wypijane napoje to częsty widok na terenie marketów. Niestety dla jednej z olsztynianek takie sklepowe podjadanie może zakończyć się więzieniem.
Wczoraj około godziny 20.30 olsztyńscy policjanci interweniowali w jednym ze sklepów przy ulicy Dworcowej, w którym doszło do kradzieży. Na miejscu funkcjonariusze zastali pracownika ochrony sklepu, który wskazał policjantom złodziejkę. Okazało się, że kobieta ukradła czekoladę i kaszankę, przy czym część tej drugiej zjadła przechadzając się po sklepie.
Kobietą okazała się 33-letnia Anna P., a zabrane przez nią produkty spożywcze wyceniono na 18 złotych. Olsztyńscy policjanci sprawę potraktowali niezwykle poważnie i teraz kobiecie grozi więzienie. Wszystko przez to, że 33-latka już godzinę wcześniej dokonała kradzieży w innej części miasta, za co została ukarana mandatem karnym w wysokości 300 złotych. Drugi raz policjanci Anny P. mandatem nie ukarali. Funkcjonariusze powiadomili mieszkankę Olsztyna o tym, że skierują przeciwko niej wniosek o ukaranie do sądu, przed którym kobieta będzie się tłumaczyła ze swojego zachowania.
515 dni temu
9
535 dni temu
3
751 dni temu
7