pt. 19/7°C
so. 21/7°C
nie. 22/8°C
pon. 23/9°C



Rozlicz się z sercem, pomóż Hani!!

ostatnia aktualizacja 2010-05-25 10:19:41, Iwona



Dziewięć miesięcy spokojnej ciąży i oczekiwania na narodziny ich wymarzonego dziecka. Agnieszka i Jarek  z niecierpliwością odliczali dni w kalendarzu. W końcu nadszedł ten czas. Niestety tuż po narodzinach nawet nie pokazano im dziecka, czuli, że coś jest nie tak - pytali lekarzy, nikt nie chciał nic powiedzieć. Sprawdziły się najgorsze przeczucia - ich córeczka Hania urodziła się chora.


Agnieszka podczas ciąży poddawała się częstym i regularnym badaniom lekarskim, ciąża rozwijała się prawidłowo. Lekarz prowadzący nic nie podejrzewał. Hania przyszła na świat w jednym z olsztyńskich szpitali. Niestety tuż po narodzinach, okazało się, że dziewczynka jest poważnie chora.

Hania ma Arthrogryposis Multiplex Congenital (AMC). To niezwykle rzadkie schorzenie, polegające na przykurczu ścięgien w życiu płodowym, co często powoduje zaniki mięśni. Jest to choroba bardzo rzadka, objawy są tak różne, że nie ma dwóch identycznych jej postaci. Dziewczynka ma uogólnioną odmianę artrogrypozy, z końsko-szpotawymi stópkami i zwichniętym biodrem. W jednej z nóżek dziewczynki, kolanko miało tak silny przykurcz, że niektórzy lekarze twierdzili, że ono w ogóle się nie wykształciło. Lewa rączka była wykręcona w przykurczu wyprostowanym, ze stwierdzonym uszkodzeniem splotu barkowego. Miała zaatakowane wszystkie stawy i ścięgna, przy czym połowa ciała (na skos - lewa rączka i prawa nóżka) w dużo większym stopniu.

Rodzice dziewczynki zaczęli przeszukiwać wszystkie możliwe strony internetowe, chcieli znaleźć cokolwiek na temat  AMC. Okazało się, że w Polsce jest  około 20 dzieci cierpiących na to schorzenie. Agnieszka i Jarek  najwięcej na temat artrogrypozy dowiedzieli się właśnie z internetu i od innych rodziców, którzy od dawna walczą o zdrowie swoich dzieci dotkniętych tą chorobą. Agnieszka wspomina, że już w pierwszych rozmowach z tymi ludźmi usłyszała o klinice w Aschau w Niemczech.

Rehabilitacja Hani rozpoczęła się już w 6 dniu jej życia. Jednak same ćwiczenia, bez koniecznych operacji, nie były w stanie poprawić stanu zdrowia dziewczynki. Rodzice  radzili się największych polskich autorytetów w dziedzinie chirurgii i ortopedii. Każdy mówił to samo - ''Hanię czeka kilkanaście operacji, są nikłe szanse, że kiedyś będzie chodzić''.

Mama dziewczynki przyznaje - Byłam załamana. Jarek zastanawiał się nad sensem operowania naszej  córeczki - zadawania jej ogromnego i niepotrzebnego  bólu, skoro nie ma szans na wyleczenie. Byliśmy zrozpaczeni i nie wiedzieliśmy co dalej robić.

Postanowili jednak zaryzykować i wybrać się do kliniki w Niemczech, o której wcześniej usłyszeli, jako o miejscu, w którym pracują prawdziwi profesjonaliści, dla których leczenie objawów artrogrypozy nie jest nowością.

- W klinice w Aschau na wstępie usłyszeliśmy wyraźne zapewnienie, że Hania będzie chodzić!! Kilkakrotnie prosiłam, żeby lekarz to powtórzył, dał mi gwarancję na swoje słowa. Uśmiechnął się tylko i powtórzył, że Hania będzie chodzić. Prawie oszaleliśmy z radości! W Polsce powtarzano nam, że po kilkunastu operacjach samych stópek, będzie to niemalże niemożliwe, a tu już po dwóch operacjach lekarz dawał zapewnienie - mówi Agnieszka.

W maju 2007 dziewczynka przeszła dwie operacje stóp, które były przez kilka miesięcy redresowane za pomocą gipsów. Pod koniec lipca Hania po raz pierwszy stanęła na własnych nóżkach.

- To była bardzo wzruszająca dla nas chwila, zwykle proces pionizacji u dzieci z AMC trwa o wiele dłużej. Efekty leczenia w klinice w Aschau zaskoczyły nas wszystkich - mówią rodzice dziewczynki.
10996_serce
Hania ma niespełna 4 latka, a przeszła już w sumie 4 operacje: dwie operacje nóżek, rekonstrukcję bioderka z wszczepieniem implantów oraz operację wyjęcia tych implantów. Oprócz operacji niezbędna jest codzienna rehabilitacja. Chodzenie i prawidłowe ustawianie nóżek umożliwiają Hani specjalne ortezy. Wykonuje je firma ortopedyczna w Niemczech, ściśle współpracująca z kliniką, w której leczona była dziewczynka. W Polsce wykonanie takich ortez nadal jest niemożliwe. Dopóki Hania rośnie, ortezy muszą być przedłużane lub wymieniane na nowe (koszt nowych to około 5000 Euro).

- Jeśli córeczka przestałaby teraz nosić ortezy, mogłoby to spowodować pogorszenie ustawienia i funkcji stawów, a tym samym zaprzepaścić uzyskane poprzez operacje i rehabilitację efekty. Hania ortezy nosi praktycznie 24 godziny na dobę, ściąga jedynie na masaże i poszczególne ćwiczenia z rehabilitantką. Leczenie  i operacje w Niemczech do tej pory współfinansowane były z pieniędzy napływających do fundacji, która opiekuje się Hanią – wspominają rodzice dziewczynki.

Po wszystkich operacjach, niestety pieniądze przestały napływać w takiej ilości jak na początku, a zakup i wymiana ortez pozostaje nie lada problemem dla rodziców Hani, którzy na leczenie i rehabilitację dziewczynki zaciągnęli wszelkie możliwe kredyty. Pomagają znajomi, rodzina, przyjaciele, ale potrzeby nadal są ogromne.

- Hania jest niezwykle dzielna. Zaskakuje nas swoim optymizmem i chęcią do codziennych ćwiczeń. Nie narzeka, nie żali się, że musi spać w niewygodnych ortezach. Wszystko stara się robić na stojąco, myślimy, że nadrabia stracony czas, kiedy nie mogła chodzić - mówią wzruszeni rodzice.

Hania to wspaniała, bardzo mądra i szczęśliwa dziewczynka. Patrząc na nią, ciężko uwierzyć, że to 4-letnie dziecko przeszło już tak wiele. Marzy, że zostanie baletnicą!! Żeby spełniły się jej marzenia,  potrzebne są pieniądze na niezbędne w jej rozwoju ortezy, ciągłą rehabilitację i kosztowne leczenie w Niemczech. Operacje i konsultacje w zagranicznej klinice dały wspaniałe, wręcz wymarzone rezultaty. Dzięki nim Hania chodzi i z dnia na dzień jest coraz sprawniejsza. Ma niezwykle dużo energii i zaraża optymizmem. Wśród rówieśników czuje się jak ryba w wodzie. To wszystko byłoby niestety nie do osiągnięcia w polskich klinikach, zwłaszcza w tak krótkim czasie. Niestety każda wizyta w klinice w Aschau w Niemczech kosztuje i to niemało.

Każdy z nas może wspomóc rodziców Hani w tej walce o szczęśliwą przyszłość ich córeczki. Wystarczy, że przekażesz swój 1% podatku.

Osoby, które zechcą oddać 1% swojego podatku dochodowego na leczenie i rehabilitację małej olsztynianki, proszone są o wskazanie w formularzu PIT nazwy fundacji oraz wpisanie:

Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia
podanie numeru KRS: 000050135
oraz: dopisku w rubryce "Informacje Uzupełniające" w pozycji określającej cel 854256 PCHEŁKA


Gdzie umieścić dopisek, by 1% trafił na leczenie Hani?

PIT-28 Blok M poz. 133
PIT-36 Blok O poz. 309
PIT-36L Blok N poz. 109
PIT-37 Blok H poz. 128
PIT-38 Blok G poz. 62


Wpłat na leczenie i rehabilitację Hani można również dokonywać na konto:



Bank PeKao SA I oddział Wrocław, nr
45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
KONIECZNIE z dopiskiem:
„PCHEŁKA” darowizna na cele ochrony zdrowia
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia we Wrocławiu
ul. Traugutta 112 bud. E, 50-420 Wrocław







Głosuj:
gwiazdka gwiazdka gwiazdka gwiazdka gwiazdka gwiazdka
Średnia: 6 Ocena: 2


Grono GG sledzik wykop Facebook

TAGI:



 

Dodaj swoją opinię:

info
Aby umieścić w poście link napisz:
[url=http://adresstrony]Nazwa strony[/url] lub [url]http://adresstrony[/url]

Aby umieścić obrazek napisz:
[img]http://adresobrazka[/img]

spacer
Nick
Komentarz

Komentarze (14)


czub
307 dni temu
Ja też się rozliczyłem z podatku,i tam już poszedł procent na inny, podobny cel z Olsztyna, ale jest numer konta, wiec można cegiełkę wrzucić, nie ma sprawy, niech dziecko chodzi!!!! A niech nawet leci do Nowej Zelandii do znachorów, jeśli to ma oddać Jej to, co niektórzy mają naturalnie. Niech Rodzice, bliscy i przyjaciele nie opadają z sił, czasem trzeba o kogoś powalczyć, po to tak się stało byście się sprawdzili...a my, obce byty tylko dorzucimy co możemy...
Awatar
Łatwe zyski, czynią naszą komnatę ciężką...
Czytelniczka
447 dni temu
Ja uważam że trzeba sobie pomagać, zwłaszcza że to nic nie kosztuje i gdyby każdy myślał tak jak ja świat byłby lepszy :)
Awatar
powaga
496 dni temu
Poprawność polityczna uderza do głów. Syf stwierdził, prawdziwie poniekąd, że jest to drożyzna, a wy go wyzywacie od półgłówków. Nie powiedział ani słowa na dziewczynę, nic. Ale trzeba go zmieszać z błotem! Mnie też zmieszajcie, uwaga: "Konserwa turystyczna podrożała". No już! Czekam! :)
Awatar
Czlowiek z administracji Renata
727 dni temu
Wkurzacie mnie! Ja wiem, że rodzice Hani płacą tyle za ortezy, bo widziałam rachunki! A Wy co mądrale, nie znacie cen , nic Was nie obchodzi, ale swoje "nic nie wiedzące 5 groszy" wsadzić chcecie!!! Brawo
Awatar
Mama
727 dni temu
A może Pan jeden z drugim najpierw sprawdzą jakie są koszty, a potem będą się wypowiadali??? Niestety koszty są jakie są i albo zostaną zapłacone, albo dziecko nie będzie chodziło! I uwierz mi Syfie i Do wkurzonego, nie życzę Wam sprawdzania tego na własnej skórze...!
Awatar
do wkurzony
727 dni temu
matoł to Ciebie robił, 5000 euro za orteze? litości!
Awatar
syfusyfu
821 dni temu
tez chyba sie doloze :)
Awatar
kollo do syf
824 dni temu
Tak się zastanawiam, czy jesteś pojeb... z natury, czy tak po prostu pieprzysz!!!! Widzę tę dziewczynkę na filmie i łza się kręci w oku, jak to dziecko to wytrzymuje. Żałuje, że już się rozliczyłem z podatku:/
Awatar
do syf
824 dni temu
Puknij się w głowę matole! Gdybyś widział to dziecko i ortezy, nie pisałbyś takich głupot. Dla Ciebie wszystko to spisek i podłość.
Awatar
internauta
825 dni temu
Dlaczego każdy artykuł na tej stronie otwiera się w tym samym oknie, a artykuł z filmem video otwiera się w nowej? Co ta za głupi pomysł?
Awatar