1,5-kilometrowy fragment ul. Sielskiej po raz kolejny trafi do remontu. Nawierzchnia prawego pasa jezdni prowadzącego w kierunku Ostródy zostanie naprawiona w ciągu wakacji.
Przypomnijmy, że dwukilometrowy odcinek ulicy Sielskiej w kierunku Ostródy został oddany do użytku pod koniec 2004 roku. Nie minął rok, a okazało się, że prawy pas jezdni wymaga poważnego remontu. Pomimo poprawek dokonanych kilka lat temu na jezdni pojawiły się kolejne nierówności, a ekspertyzy wykazały, że jeśli wady nie zostaną usunięte to odcinek za kilka lat będzie wymagał generalnego remontu. W związku z sytuacją wiosną 2009 roku ratusz zażądał kolejnej naprawy drogi, tym razem na koszt wykonawcy. Do Urzędu Miasta wpłynęło właśnie pismo z niemieckiej firmy Kirchner, w którym wyrażono zgodę na naprawę ulicy na długości 1,5 kilometra.
Takie rozwiązanie satysfakcjonuje władze Olsztyna, pytanie jednak jak długo na niedociągnięciach firmy mają cierpieć kierowcy i ile razy będzie trzeba remontować drogi na które wydano niemałe pieniądze? Podobna sytuacja jest z al. Szumana, która regularnie, co kilka miesięcy, wymaga naprawy. Nie inaczej było z ul. 1 Maja i uliczkami w Kortowie, a także z wiaduktem na ul. Tuwima. Niedociągnięcia wynikają głównie z pośpiechu. Okazuje się bowiem, że często więcej pieniędzy pochłania niedotrzymanie terminu oddania drogi niż usunięcie poprawek.
Liczba nieudanych inwestycji drogowych na terenie Olsztyna jednoznacznie wskazuje na to, że firmy wykonujące drogi budują wyraźnie poniżej wymaganych standardów. Niestety, nic im za to nie grozi, a w naszym regionie brakuje laboratoriów, w których można by kontrolować jakość prac drogowych. W efekcie kierowcy wielokrotnie muszą znosić niedogodności związane z remontem tego samego odcinka drogi.