Wieżowiec w Olsztynie

Oceń:ocenaocenaocenaocenaocena
0.0Oceniany: 0 razy
Olsztyński deweloper przymierza się do budowy 35 piętrowego biurowca blisko centrum. Chce go postawić nawet, gdyby urzędnicy inwestycję wstrzymywali.

Wieżowiec ma powstać w rejonie os. Podgrodzie. Grunt, na którym miałby stanąć, należy jeszcze do grupy lokalnych przedsiębiorców, ale nieruchomość chce odkupić Dariusz Zawadzki, olsztyński deweloper. Transakcja ma zostać sfinalizowana w najbliższych tygodniach.

To drugi z wieżowców, do budowy którego przymierzają się deweloperzy w Olsztynie. Podobna inwestycja jest szykowana u zbiegu al. Piłsudskiego i ul. Głowackiego. Budynek postawiony na działce przed planetarium ma mieć 17 pięter i 55 metrów wysokości. Oprócz biur znajdą się w nim lokale usługowe i galerie handlowe. Ostatnie piętra to mieszkania. - Nie będziemy budować jeszcze wyżej, by uniknąć sporów i dyskusji dotyczącej wysokiej zabudowy w Olsztynie - przyznaje Ireneusz Słowik, jeden z udziałowców spółki Warmia Investment, właściciela działki przy Głowackiego.

W poniedziałek szefowie Warmia Investment dokonali ostatnich uzgodnień z austriackimi projektantami obiektu. Być może inwestycja zacznie się w przyszłym roku. - To nie będzie ostatnia nasza budowa w Olsztynie - dodaje Słowik.

Zawadzki chce przebić wysokością inwestycję przy planetarium. Jego biurowiec na Podgrodziu ma mieć 35 pięter i sięgać ponad sto metrów. Radni już pół roku temu ujawnili, że jest inwestor zainteresowany budową wysokościowca właśnie w tym rejonie miasta.
- Ten budynek będzie się nazywał Warmia Tower. Tylko samo przygotowanie projektu będzie kosztować około dziewięciu milionów złotych - podkreśla Zawadzki.

Inwestor zgłosił się już do ratusza o wydanie warunków zabudowy, bo taka procedura jest wymagana, gdy dla gruntu brakuje planu zagospodarowania. A tak jest w przypadku działki, którą zainteresowany jest Zawadzki. Urzędnicy twierdzą jednak, że inwestor tak łatwo tych warunków nie dostanie. - Decydującą sprawą jest odniesienie planowanego budynku do sąsiedniej zabudowy - mówi Jerzy Piekarski, wicedyrektor wydziału architektury i planowania przestrzennego ratusza.

A wiceprezydent Tomasz Głażewski dodaje, że dopasowanie się do sąsiednich budynków może być trudne. W pobliżu stoją zarówno 10-piętrowe bloki, jak i 4-piętrowe budynki z wielkiej płyty czy kilkupiętrowe przedwojenne kamienice. - Podobnie było w przypadku planowanej zabudowy przy ul. Głowackiego - mówi wiceprezydent. - Tam inwestor musiał się dostosować do okolicznych biurowców. Ale doszliśmy do porozumienia i inwestor uznał nasze racje.

Zawadzki zamierza realizować swoją koncepcję, nawet mimo oporu urzędników. Przypomina, że już raz walczył z ratuszem, gdy starał się o pozwolenie na budowę apartamentowców powstających nad brzegami Jeziora Krzywego, niedaleko Novotelu. Jego inwestycja w tym miejscu jest wciąż mocno krytykowana przez mieszkańców. Urzędnicy próbowali ją zablokować. - Odwołałem się jednak od decyzji ratusza, z której wynikało, że ten teren jest przeznaczony na inne cele, a apartamentowiec nie pasuje do otoczenia. Wygrałem i u wojewody, i w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. I dostałem "najmocniejsze" pozwolenie na budowę w mieście - chwali się Zawadzki.

Tym razem też kwestionuje obowiązek, by wieżowiec na Podgrodziu "odnosił się do sąsiedniej zabudowy", czyli o wiele niższych budynków. - To nie moja wina, że w Olsztynie nie ma wieżowca z prawdziwego zdarzenia, do którego inwestorzy mogą się odnieść, planując budowę kolejnych wysokościowców - mówi Zawadzki. - Ktoś musi być pierwszy. W Gdyni drapacz Sea Tower, najwyższy budynek mieszkalny w Polsce przy Skwerze Kościuszki, powstaje nad morzem i w sąsiedztwie niskiej zabudowy. I nikomu to nie przeszkadza.
Źródło: Gazeta Wyborcza
dodany dnia 2008-09-03 przez: Aneta
KOMENTARZE
Filip 89.228.96.*2008-09-08 22:37:06Przewińcie do góry strony i popatrzcie na baner, co tam jest za ratuszem? Chyba cienie takich to właśnie wieżowców. Czemu? Bo ludziom
podoba się że widać Miasto a nie miasteczko. Nadal to jest prowincja, może po takich inwestorach będą postrzegać nas inaczej niż teraz. Jestem (i nie tylko ja) za rozsądnym projektem. :)
Anna 81.190.134.*2008-09-05 18:41:50Olsztyn ma chyba najśmieszniejszą zabudowę miasta w Polsce, mam na myśli bunkry(czy jeszcze lepiej nazywane przez mieszkańców-grobowce), które powstają przy najważniejszych ulicach miasta...to naprawdę koszmar, aż strach sobie wyobrazić jakie architektoniczne lapsusy jeszcze tu powstaną.
Duzy Jas 83.20.163.*2008-09-05 14:24:27tez popieram, nie chodzi o to, ze to bedzie super, ale myslenie głównie architektów opiera sie na własnych interesikach - bez wzgledu na Olsztyn ... czego najlepszym przykładem jest koszmarek typu alfa - w środku ok, na zwenatrz wg mnie kupa
Jan 24.13.124.*2008-09-05 04:56:04Tylko czy sluzby ratowicze miasta Olsztyn poradza w czasie zagrozenia.
Marcin 89.230.116.*2008-09-05 00:00:38Fajnie jak powstanie tai wieżowiec w Olsztynie...może zacznie się on rozwijać i będzie bardziej znany z takimi rozbudowami :)

>> Zaloguj się>> Zarejestruj się

Pozostałe wiadomości
dodaj zdjęcieZDJĘCIA