Piotr Tyszkiewicz Dorotowo 3 E: Grzegorz Lech prosi o normalność!

Data dodania: 2018-11-20 16:44:00, Piotr Tyszkiewicz
Ostatnia aktualizacja 2018-11-20 20:25:31
A | A | A
wykop.pl Tweetnij
Piotr Tyszkiewicz Dorotowo 3 E: Grzegorz Lech prosi o normalność!

Stomil Olsztyn jest na ostrym organizacyjnym zakręcie. Ta curva pericoloza Stomilu Olsztyn doprowadziła do aktu desperacji zawodników, którzy tydzień strajkowali, a w sobotę po prostu ograli 3:2 Bytovię Bytów. Mój komentarz do tej sytuacji - Moim zdaniem piłkarz jest od grania i tylko od grania!

Ja, oprócz dobrej gry Letniowskiego z Bytovii oraz Lecha, Kuna i Górala ze Stomilu zapamiętam z tego wydarzenia przede wszystkim słowa rzeczonego Grzegorza Lecha, który po meczu powiedział, cytuję:

„Chcemy funkcjonować w normalnych warunkach sportu” Te słowa doświadczonego zawodnika Stomilu Olsztyn Grzegorza Lecha są w swojej istocie dramatyczne, ale i wypowiedziane w punkt!

Do dramatycznej sytuacji Stomilu Olsztyn doprowadził długi proces zaniechań, działań nieprzemyślanych, do aktów nazwijmy to trudnych do obrony pod kątem prawnym i ekonomicznym włącznie, sporej grupy ludzi. Dodam, że ludzi stąd. Najgorsze w tym wszystkim jest, że te długie lata nie pozwoliło środowisku olsztyńskiego futbolu wypracować rozwiązań systemowych dotyczących organizacji Stomilu Olsztyn oraz  szkolenia także dzieci i młodzieży. Owszem, były i są jakieś eventy, dobre chęci, ale jak to wygląda w realu, wie każdy, kto ogląda mecze naszej młodzieży...

Przez ostatnie 4 lata próbowałem Czytelnikom Olsztyn.com.pl maksymalnie naświetlić coś, co nazwałem wielowarstwową, długotrwałą patologią olsztyńskiego środowiska związanego ze Stomilem Olsztyn.

I pewnie każdy z kibiców, działaczy, ludzi mediów, sponsorów, polityków, zawodników ponosi jakąś winę, za obecny stan rzeczy, ale umówmy się co do jednego, a mianowicie, że jeżeli ktoś bierze się za rządzenie klubem, związkiem, czy miastem ponosi większą odpowiedzialność za skutki rządzenia. Ta odpowiedzialność wynika wprost z litery prawa. Jest jeszcze moralna odpowiedzialność za skutki rządzenia...

Olsztyn tylko z własnej winy jest ciągle medialnie ośmieszany, jako miasto z klubem permanentnie straszącym całą Fortuna 1 ligę słynną ze swej szpetoty Areną de Gruz i pogłoskami o bankructwie Stomilu. Stomil Olszyn zamiast promować Olsztyn, stał się ciężarem dla profesjonalnej ligi, ponieważ bardzo realne bankructwo Stomilu Olsztyn oznacza dezorganizację rozgrywek i kompromitację własną tzw. samozaoranie Olsztyna.

Warto napisać, chociaż kilka słów, o bohaterach ostatnich lat, którzy doprowadzili do sytuacji kolapsu Stomilu Olsztyn i zmusili zawodnika Grzegorza Lecha do apelu o... normalność, pod którym się podpisuję obiema rękami i nogami.

Dzisiaj jednak nie ma łatwych rozwiązań, jak weźmie się pod uwagę skalę trupów w szafie, jakie pozostały po rządach, między innymi, prezesa zarządu Mariusza Borkowskiego.

Dzisiaj prezes Maciej Radkiewicz może działać tylko zgodnie z kodeksem spółek prawa handlowego i dodatkowo jest już związany wynikami audytu, które podejrzewam wskazują, że albo klub należy dokapitalizować, albo zgodnie z literą prawa o spółkach prawa handlowego wystąpić o upadłość do właściwego sądu. Gra w pozorowane ruchy dalej już nie przejdzie!

Bądźmy poważni- Do klubu z taką bazą meczową, z takim zadłużeniem, żaden sponsor kierujący się interesem firmy z pobudek czysto ekonomicznych (skuteczna reklama firmy na rynku) nie przyjdzie! Dzisiaj de facto pozostaje realizować wnioski z audytu i przez ca 5 lat zbudować (nie mylić z odbudowywaniem) struktury profesjonalnego klubu.

Pytanie do Ratusza, czy w związku z wieloletnimi zaniechaniami i zaniedbaniami własnymi (brak planu i skutecznego nadzoru) chce ratować spółkę, której jest właścicielem i zacząć budować klub, który pozwoli funkcjonować zawodnikom, kibicom i całemu środowisku w „w normalnych warunkach sportu” jak to celnie nazwał zawodnik Stomilu Olsztyn Grzegorz Lech? Ponieważ tylko taki klub można następnie sprzedać.

Prezes Maciej Radkiewicz nie może działać, jak jego poprzednicy i być jeszcze większym pozorantem, niż ci wszyscy panowie, którzy udzielają się na forach internetowych, a w realu zadłużali klub po korek, nie mając pieniędzy na poczet zaciąganych zobowiązań. O wartościach futbolowych nawet nie wspomnę, ponieważ nie zrobili nic poza kilkoma pozornymi ruchami, jak to pozoranci...

Już Mariusz Borkowski powinien być uczulony na fikcyjne usługi, kominy płacowe etc. Przypomnę, że Pan prezes stowarzyszenia Stomil Olsztyn Robert Kiłdanowicz (poprzednik prezesa Mariusza Borkowskiego, działający jeszcze w formule stowarzyszenia) miał na kontrakcie w sezonie 2014/2015 aż 5 zawodników z Ukrainy, dwóch z Japonii i jednego z Serbii! W Stomilu Olsztyn! Trener zatrudniony przez pana Roberta na dzień podpisania kontraktu zbliżał się do 64 roku życia. Po pracy w Stomilu na poziomie profesjonalnym nikt już nie skorzystał z jego usług, a losy tych wybitnych stranieri z sezonu 2014/2015 możecie sobie Państwo prześledzić. Stomil nie miał z tego nic! I tyle o pre historii...

Wydawało mi się wówczas, że środowisku futbolowemu w Olsztynie zapaliła się czerwona lampeczka i zejdą z tej drogi i stąd pomysł na pana Mariusza Borkowskiego...

Wracając do pana Mariusza Borkowskiego- Wystarczyło przeanalizować tamte mechanizmy i kontrakty... Niestety nawyki patologii futbolu zostały rozwinięte, o czym świadczy skala zadłużenia Stomilu dzisiaj. Czytam, że 26 listopada 2018 r. były prezes Mariusz Borkowski będzie miał możliwość wytłumaczenia się przed WZA Stomilu SA. Czy przyjmie zaproszenie i stawi się 26. 11. 2018 r. w Ratuszu, czy zasłoni się względami formalnymi i nie stawi się, aby wytłumaczyć akcjonariuszom, dlaczego podpisywał tak duże zobowiązania finansowe, nie mając na nie zabezpieczenia w budżecie klubu? Inną sprawą jest rola kontrolna samej RN w Stomilu Olsztyn SA i ona również powinna być zbadana przez WZA. Czy skutkiem WZA będzie decyzja zarządu Stomilu o „zgaszeniu światła w Stomilu” czy też za doniesieniami do prokuratury za działania na szkodę spółki pójdą decyzje o dokapitalizowaniu spółki i powstaniu jakiegoś sensownego planu naprawczego dla Stomilu?

Wróćmy jeszcze raz do początków spółki- Ratusz w maju 2015 roku ogłasza objęcie akcji spółki akcyjnej Stomil wraz ze stowarzyszeniem Stomil, jako udziałowcem. Przypomnę, że prezesem stowarzyszenia Stomil był w tym czasie Pan Mariusz Borkowski, ten Mariusz Borkowski, który przejął stery po prezesie Robercie Kiłdanowiczu, tym panu od ośmiu obcokrajowców i bardzo doświadczonego trenera. Ale skoro Stomil przeszedł z formuły stowarzyszenia na formułę spółki akcyjnej, to tego stowarzyszenia psim obowiązkiem, sprawą wiarygodności Stomilu na rynku, było spłacenie wszystkich podmiotów w obrocie gospodarczym, a nie tylko tych, których chroni prawo związkowe... Idziemy dalej. Czy spółką akcyjną profesjonalnego klubu powinien zarządzać prezes „z doskoku i z przypadku” czy profesjonalista? To tylko z pozoru retoryczne pytanie, ponieważ faktycznie Ratusz przez długi okres godził się na to, żeby Mariusz Borkowski nie brał wynagrodzenia za swoje usługi, co jest skandalem nie mniejszym, niż zobowiązania bez pokrycia w budżecie klubu, jakie ten człowiek pozostawił po sobie!

I co robi Pan Prezydent? Tuż przed wyborami wymienia „prezesa z doskoku i z przypadku” na człowieka z rynku reklamy TV, bardzo emocjonalnie związanego z Olsztynem. Maciej Radkiewicz podjął się tej misji, która, dzisiaj to już wiemy, po prostu bez wsparcia Ratusza nie może się udać. Zobaczywszy, co jest w papierach nowy prezes Stomilu Olsztyn robi niezwłocznie audyt i okazuje się, że papiery nie kłamią i jest gorzej niż źle. I to było znakomite posunięcie prezesa Macieja Radkiewicza, ponieważ jest dokument, który czarno na białym mówi jak jest!

Teraz ruch należy do Ratusza. Od niego zależy nie tylko, czy futbol w Olsztynie będzie istniał, bo będzie! Od decyzji Ratusza zależeć będzie, jaki to będzie futbol. Czy taki, o jakim mówi Grzegorz Lech, czy przeżarty rakiem fikcyjnych usług, fikcyjnego szkolenia, pełnego futbolowych pozorantów? Czy też Prezydent obroni swoją decyzję personalną i pozostawi na czele tej stajni Augiasza prezesa Macieja Radkiewicza, który wysuszy to bagno, realizując niełatwy, ale moim zdaniem możliwy, program oddłużania Stomilu i profesjonalizacji jego struktur.

Moim zdaniem jest to prawdziwy test na wiarygodność Ratusza. Jeżeli dzisiaj zabraknie wsparcia i szacunku dla własnych decyzji personalnych, jeżeli zabraknie planu działania, jeżeli Ratusz mając na czele spółki uczciwego, kompetentnego człowieka postawi na kogoś ze stajni szopenfeldziarzy i pozorantów (wybór jest duży), to będzie dla mnie ostateczny znak, że w Stomilu Olsztyn normalnie już nie będzie nigdy, albo będzie... jeszcze gorzej.

Kończąc wątek Ratusza, to mam pytanie- Co z pieniędzmi za projekt stadionu przy P69? Co z pieniędzmi wydanymi na spółkę Stomil? Co z pieniędzmi wydanymi na płytę boiska przy P69? Co z pieniędzmi wydanym na jupitery przy P69? O kosztach utrzymania OSiR- u nie wspomnę, ponieważ sporo o urzędnikach, tych od bazy sportowej, zamiast bazy sportowej, pisałem... Przecież to w sumie grube dziesiątki milionów złotych... Dzisiaj Prezydent Olsztyna nie może być jak facet, co przyszedł do lekarza cały w muchach. Lekarz pyta się- Co się panu stało? Zostałem zmuszony!

Czy ktoś zmuszał Ratusz do takich decyzji?

I co dalej będzie  się tak toczył i toczył ten ład patologiczny, bez żadnej personalnej odpowiedzialności?

A może jest szansa na nowy początek, który powinien być oparty o minimum pięcioletnią (Tyle trwa kadencja Prezydenta Piotra Grzymowicza) umowę pomiędzy klubem, a Ratuszem, w której powinny znaleźć się wszystkie wrażliwe sprawy, jak: 1. Baza meczowa, 2. Baza treningowa i to wszystkich kategorii wiekowych, 3. Szkolenie dzieci i młodzieży, 4. Finanse, w tym spłata zobowiązań, ale i restrukturyzacja i optymalizacja zadłużenia i wszelkich zobowiązań, ale i pieniądze na rozwój klubu, 5. Cele sportowe, społeczne i marketingowe klubu, 6. Ludzie, którzy mają te cele zrealizować. 7. Finalnie- Przygotowanie spółki do sprzedaży na wolnym rynku, w mocne ręce.

Dzisiaj jest jeszcze szansa, że za kilka lat Stomil będzie klubem, z którego będzie można być dumnym, ponieważ tylko taki klub, na rynku profesjonalnego futbolu ma sens istnienia...

Jeżeli dzisiaj zabraknie wzajemnego zrozumienia na linii Prezydent Piotr Grzymowicz- Aktualny zarząd Stomilu, to miasto bez futbolu przeżarte nadmiarem urzędników stanie się przekleństwem dla kolejnych pokoleń piłkarzy, którzy zamiast rozwoju dostaną lekcję futbolu i życia od ludzi, którzy futbol traktują jako miejsce do zaspakajania swoich futbolowych urojeń. 

Przypominam, że piszę o dyscyplinie sportu nr 1 na świecie, którą interesuje się 99% mężczyzn!

Czytelników już zapraszam do dyskusji o Stomilu Olsztyn. Przy okazji 100- lecia Niepodległości Polski wszystkim Czytelnikom Olsztyn.com.pl życzę, aby za 100 lat Stomil dalej istniał, ale już jako klub w pełni profesjonalny. Jeżeli ktoś, kiedyś, za ca 100 lat przeczyta ten felieton, to niech da mi znać, czy ze Stomilem jest już wszystko OK? Stomil zawsze będzie mnie i moją małżonkę Beatę (jedną z najlepszych rozgrywających w koszykówce w historii polskiej żeńskiej koszykówki) interesował, przecież tutaj w Stomilu zaczynaliśmy przygodę ze sportem. Przyglądamy się dramatowi Stomilu Olsztyn i zauważyłem, że powoli zaczyna nam brakować słów, żeby wyrazić to co myślimy o tym wszystkim... Za daleko to już chyba zaszło!

Miałem tego nie robić, ale żeby być fair w stosunku do moich Czytelników przypomnę, co pisałem 19. 05. 2015 r. tuż po założeniu spółki akcyjnej Stomil tutaj na Olsztyn.com.pl:

 

„Zachodzę w głowę i nie wiem jak środowisko, które nie poradziło sobie ze szkoleniem dzieci i młodzieży, nie poradziło sobie z profesjonalnym zarządzaniem klubem chce prowadzić profesjonalny klub w ramach spółki prawa handlowego.

Wiem też, że to nie jest pierwszy tego typu eksperyment w Polsce.

Rozumiem, że łatwo jest ponosić ryzyko biznesowe na koszt innych. Taka nauka jest tylko pozornie obarczona ryzykiem. I tak za wszystko zapłaci większościowy udziałowiec, a jak nie to... upadek i zgrzytać zębami będą wierzyciele spółki uczącej się profesjonalizmu live.

Nota bene większościowy udziałowiec podjął decyzję biznesową, ale też ryzyko konkretnych decydentów jest żadne. Ani radni, ani prezydent Olsztyna nie wykładają swojej kasy.

Podobnie jest ze spółkami tzw. miejskimi.

Moja wiara w odpowiedzialność tych ludzi jest duża, ale tu nie o wiarę chodzi.

Życzę Stomilowi jak najlepiej. Wiem, że jest tam wielu solidnych ludzi, ale ta struktura w mojej ocenie nie podoła profesjonalnemu rynkowi futbolowemu.”

 

Piotr Tyszkiewicz

Menedżer piłkarski,

footballidea.pl Doszkalanie Indywidualne dla Talentów na bazie własnego programu i boiska w Dorotowie.

Zainteresowanych współpracą proszę o kontakt:
mail: biuro@piotrtyszkiewiczteam.pl
tel. 609 184 000

Zapraszam do współpracy!

Komentarze (59)

Dodaj swój komentarz

  • Kibic Olsztyn 2018-11-27 09:52:27
    Dużo pan pisze o tym jak dobrze prezes radzi sobie ze sprawami marketingowymi. To w takim razie jak te skuteczne działania mają się do najniższej frekwencji na trybunach od czasu awansu do 1 ligi ? Czyżby ten marketing to było tylko takie mydlenie oczu , przynoszące odwrotny skutek od zamierzonego ?
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • docho 2018-11-25 01:13:14
    Piłka nożna to dobry interes dla piłkarzy. Jedyne wyjscie to spółdzielnia socjalna. Powinni sie sami utrzymać a miasto stworzyc tylko warunki. Uczciwie pracowac na swoim znaczy 10-12 godzin dziennie.
    Odpowiedz Oceń: 2 0 Zgłoś treść
  • rekinolo 2018-11-23 02:57:35
    Dużo dobrych słów wypowiada Pan pod adresem Pana Radkiewicza. Rozumiem, że znacie się Panowie. Czy w takim razie, pan panie Piotrze lub ktoś z komentujących wyjaśni mi przyczynę konfliktu na linii Radkiewicza - Knothe?
    Odpowiedz Oceń: 3 0 Zgłoś treść
  • Kibic 1985 2018-11-22 23:26:05
    Witam panie Piotrze. Jak zwykle z ciekawością czytam pańskie wypociny, od zawsze mam wrażenie iż po odpaleniu kolejnego felietonu czytam poprzedni. NIESTETY!!! Wierze jednak że znajdą się osoby w tym mieście których te 2-3 miliony nie przerosną. Osoby z wizją, pasją i odwagą w biznesie, dzięki którym to WSZYSTKO ruszy. Pozdrawiam
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść
  • zjs 2018-11-22 18:31:29
    Szanowny panie Piotrze! Wiele celnych spostrzeżeń, które giną w nadmiarze niepotrzebnych słów. Nie można prościej bez barokowych ozdobników? A tak na marginesie. Jest pan byłym zawodnikiem klubu, a ja na pierwszym meczu OKS byłem w 1957 roku, tak więc pamięta pan, że w tym klubie nigdy nie było normalnie. A to co zrobiono ze Stomilem ekstraklasowym , było łudząco podobne do dzisiejszej sytuacji. Serdecznie pozdrawiam.
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść
  • SPW 2018-11-21 12:18:48
    Panie Tyszkiewicz pana ignorancja i brak wiedzy jest porażający. Jesli Spółka Akcyjna jest sukcesorem Stowaryszenia to Spółka Akcyjna przejmuje wszelkie zobowiązania a nie Stowaryszenie. Kto toleruje ta pana nowo-mowę. Przecież pan nie ma pojęcia o czym i co pan pisze. To jest jeden stek bzdur i pseudo fachowych opinii.
    Odpowiedz Oceń: 9 10 Zgłoś treść
  • kolo 2018-11-21 11:46:35
    Akurat Mirek Jabłoński (bo o nim mowa zapewne) to osiągnął najlepszy wynik sportowy i drużyna była poukładana. Realne szanse były na awans. Później trenował Legionovię w 2 lidze, a to przecież poziom centralny... rzetelność, Panie autorze.
    Odpowiedz Oceń: 8 3 Zgłoś treść
  • sportowiec amator 2018-11-21 11:16:36
    Mówiąc o zaciąganiu zobowiązań bez pokrycia w budżecie trzeba powiedzieć jasno ludziom jakie to obietnice były. Nie mam nic przeciwko finansowaniu przez miasto infrastruktury i funkcjonowania klubu (koszty wyjazdów, zgrupowań, trenerów, sprzętu, stadionu boisk). Takie wydatki z budżetu miasta ok. ale płacenie po 10 tysi miesięcznie piłkarzom podrzędnego klubu w podrzędnej lidze to spora przesada. Rocznie taki piłkarzyk zarabia więcej niż miasto daje na inne sporty, w tym szkolenie młodzieży. Moim zdaniem podstawą jest właśnie stworzenie infrastruktury i finansowanie szkolenia młodzieży. W drugiej kolejności tworzenie infrastruktury dla uprawiania sportu amatorskiego w tym również przez "mastersów". A profesjonalny klub niech na pensje profesjonalnych zawodników albo sam zarobi albo pozyska sponsorów
    Odpowiedz Oceń: 8 1 Zgłoś treść
  • Przechodzeń 2018-11-21 01:58:33
    Panie Piotrze. Jak już ktoś tutaj wcześniej zauważył, to ten nasz biedny Stomil nie miał szczęścia do zarządzających. Im miał większe sukcesy, tym więcej rekinów przy nim pływało. W naszym pięknym kraju jest jedna, niesłychanie głupia zasada - nie słuchanie fachowców, a robienie na skróty wg. zasady jakoś to będzie. U nas człowiek inteligentny, mądry to zagrożenie, co widać często po obsadach stanowisk. Też jestem zdania, że nic tutaj nie pomoże kroplówka i doraźne działanie - tylko rzetelna praca od podstaw z przygotowanym porządnie planem. 3 do 5 lat i ten klub będzie wizytówką regionu. Sam chętnie bym pomógł. Widzę, że krytykuję Pan politykę Roberta Kiłdanowicza. Wydaje mi się, że to było też takie szybkie, doraźne działanie i czekanie na to, co ma być dalej. Mam nadzieję, że to nie był początek rozkładu finansowego Stomilu. Później era Borkowskiego... Jakby poczytać jego wpisy na forach, zwłaszcza na FB, to naprawdę trzeba się zastanowić kto mógł takiej osobie powierzyć prezesurę w poważnej spółce. Te wszystkie numery od stadionu w kształcie opony, poprzez jakieś nierealne wizje, po straszenie ludzi prokuraturą za niewygodne wpisy. Ja bym takiej osobie nie powierzył nawet stadionowej kosiarki, bojąc się, że obwieści na fejsbuku, że będzie zamiast drona robić nią zdjęcia stadionu z góry. Jeszcze jedno pytanie na koniec. Na forach przewija się link do audycji z weszlo.fm i pojawia się tam temat premii dla piłkarzy Stomilu za utrzymanie klubu w I lidze. Czy uważa Pan taką premię za coś normalnego? Czy obowiązkiem piłkarzy "z urzędu" nie jest utrzymanie zespołu w klasie rozgrywkowej?
    Odpowiedz Oceń: 4 1 Zgłoś treść
  • Piotr Tyszkiewicz 2018-11-20 21:53:18
    Sz. Cz. 100%olsztyniak, Oto dowód, że można pomóc klubowi, który ma problemy i nie chowa ich pod dywan, tylko o nich transparentnie mów, podobnie jak obecny zarząd Stomilu Olsztyn, za co ma u mnie szacunek... Pozdrawiam! Przykład Bielsko- Białej. https://dziennikzachodni.pl/podbeskidzie-bielskobiala-tonie-w-dlugach-miasto-znow-ratuje-klub/ar/13665112
    Odpowiedz Oceń: 9 1 Zgłoś treść

Olsztyn - portal miejski

Olsztyński Portal Aktywnych Internautów - zobacz na mapie najpopularniejsze miejsca Olsztyna, obejrzyj zdjęcia z olsztyńskich imprez, dodaj własne zdjęcia i ulubione miejsca.



Apteki całodobowe | Lekarze

Drogi Czytelniku!

W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi oraz materiały redakcyjne. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowywanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększymy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz wycofać w każdej chwili.

Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać (na podstronie z polityką prywatności), odznaczając wybraną zgodę i klikając przycisk "nie zgadzam się", z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.